Z nie lada wyzwaniem zmierzyli się strażacy z OSP Ustronie Morskie, w woj. zachodniopomorskim, gdy właścicielce miejscowej stadniny wyrwał się koń i wpadł do niezabezpieczonej studni. Jak podaje Polsat News, zwierzę utknęło tylnymi nogami i zadem w głębokiej na 2 metry pułapce.

Kilkunastu strażaków-ochotników postanowiło nie czekać na specjalistyczny sprzęt i spróbować wyciągnąć konia ze studni własnymi siłami. Ratownicy opasali zwierzę wężami gaśniczymi i pasami transportowymi, po czym gołymi rękami wydobyli je na powierzchnię.

Konik był mocno zestresowany, ale cały i zdrowy. Gdy nieco ochłonął po przykrej przygodzie na własnych nogach wrócił do stadniny. Tam zajął się nim powiadomiony lekarz weterynarii, który nie stwierdził żadnych groźnych obrażeń.