Tragiczne zdarzenie miało miejsce we wsi Romanówka, w gminie Wojciechów w woj. lubelskim. Do gospodarstwa przyjechali zaniepokojeni bliscy, którzy nie mogli się dodzwonić do 60-letniego właściciela posesji. W domu go nie zastali, ale jego rzeczy leżały przy studni. Zaalarmowali więc służby ratunkowe.

Na miejsce zdarzenia zadysponowano 4 zastępy strażaków z okolicznych jednostek OSP oraz PSP w Bełżycach. Strażacy stwierdzili, że na dnie 30-metrowej studni znajduje się osoba, z którą nie można nawiązać kontaktu słownego. Wezwano więc Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego z komendy PSP w Lublinie.

Jak relacjonuje KW PSP w Lublinie, ratownicy wykorzystując techniki linowe, wydobyli ze studni ciało mężczyzny w wieku ok. 60 lat. Akcja trwała niemal 5 godzin. Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśnia policja.