PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Symbolika i magiczna moc wigilijnych roślin

Symbolika i magiczna moc wigilijnych roślin Fot. Shutterstock

Dlaczego wykonywano ozdoby ze słomy, skąd się wzięło sianko pod obrusem, dlaczego jemy tego wieczora potrawy z makiem, miodem, grzybami i grochem? Co było w polskich chatach przed choinkami? Świąteczna atmosfera skłania, by zastanowić się nad znaczeniem roślin podczas tradycyjnej polskiej wigilii.



Kalendarz obrzędowy naszych przodków wiązał się z harmonogramem działań w gospodarstwie oraz położeniem słońca na niebie. Słowianie mieli świadomość, kiedy następują przesilenia lub równonoce. W te wyjątkowe dni oddawali cześć przodkom oraz odprawiali obrzędy wegetacyjne. Nie inaczej było w przypadku Wigilii. Obchody przedednia Bożego Narodzenia zbiegają się, a raczej zostały powołane w dniu dawnego pogańskiego święta ku czci Słońca (obchodzonego także w Starożytnym Rzymie), w czas przesilenia zimowego. To wtedy bowiem następował koniec prac polowych, spiżarnia była jeszcze pełna i okoliczności skłaniały, by przebłagać siły natury na przyszłoroczny czas żniw. Oprócz aspektów wegetacyjnych wierzono, że niezwykły czas zmian w przyrodzie jest momentem, w którym świat duchów i zmarłych staje się dostępniejszy. W tych pełnych magii dniach, zwanych u Słowian Szczodrymi Godami, nieodłącznym atrybutem świętowania były rośliny, które przede wszystkim miały zapewniać urodzaj w nadchodzącym roku, ale też pomagały w kontaktach z zaświatami.

Słoma i siano

Ten niepozorny duet był niegdyś zestawem obowiązkowym. W wigilijny wieczór gospodarz przynosił do domu snopek słomy i stawiał go w kącie izby, albo rozsypywał słomę na podłodze lub na stole pod obrusem. Podobnie było z sianem, które wykorzystywano zamiennie. Dziś z tego zwyczaju została nam niemrawa ociupina kilku źdźbeł trawy. Nasi przodkowie zaś nie uznawali półśrodków i kładli grubą warstwę siana lub słomy po to, by zapewnić sobie dostatek i obfite plony. Zwyczaj ten zatem niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem, z czasem umotywowano go jako symbol ubogiego narodzenia Jezusa w stajence. Słoma wykorzystywana była także przy dekoracjach świątecznych. Gwiazdki i krzyże wieszano na ścianach lub zdobiono nimi podłaźniczki. Słowem słomy nie mogło zabraknąć. Z jednej bowiem strony symbolizowała płodność i zapewniała urodzaj, z drugiej wierzono, że ma moc przenoszenia siły magicznej tkwiącej w ziemi, chroniła również przed urokami i chorobami. W niektórych regionach z tego powodu na święta obwiązywano słomą drzewka owocowe, a czasem i ludzie przepasywali się słomianymi łańcuchami w pasie, by zaskarbić sobie zdrowia i pomyślności.

Mak

Do dziś desery z makiem są nieodłącznymi elementami wigilijnego stołu. W zależności od regionu zjadamy makowce, kutie, makiełki i makówki. Mak spożywano tego dnia już w czasach dawniejszych, ponieważ sądzono, że 24 grudnia ludzi odwiedzają duchy przodków (stąd też wolne miejsce przy stole jako pozostałość słowiańskich wierzeń). Mak miał ułatwić kontakt ze zmarłymi, uważano go za środek mediacyjny, który pomagał przekraczać granice między światem żywych i umarłych. Lekko halucynogenne i nasenne właściwości z pewnością w tym pomagały.

Fot. shutterstock
Fot. shutterstock

Orzechy

Orzechy były znakiem pieniędzy i płodności. Ich jedzenie miało dawać finansową pomyślność, wigor i mądrość. Jeszcze nie tak dawno w okresie świątecznym kawalerowie i panny obdarowywali się wzajemnie orzechami jako wyraz najlepszych życzeń.

Owocowy kompot

Kompot z suszu to kompozycja z owoców symbolicznych. Jabłka zapewniały zdrowie i miłość, gruszki - długowieczność, a suszone śliwki odpędzały złe noce.

Aromatyczny kompot z suszu, fot. Shutterstock
Aromatyczny kompot z suszu, fot. Shutterstock

Grzyby

Pierogi z kapustą i grzybami, aromatyczna grzybowa ‒ kto nie lubi naszych postnych dań? Czy jednak tylko postnych? Nie do końca, jak i poprzednie rośliny, grzyby pojawiały się na słowiańskich stołach jeszcze przed tym, gdy Mieszko I wprowadził chrześcijaństwo. Grzyby pochodziły z lasu, czyli miejsca tajemniczego, które dawniej było przestrzenią nieokiełznaną. Las wydawał się czymś niepoznanym i budzącym lęk. Wszystko, co było z nim związane również za takie uchodziło. Grzyby zatem były naznaczone nutką niezwykłości i tajemniczości, przywodziły na myśli świat magiczny, dlatego podobnie jak mak miały funkcję mediacyjną między światem żywych i umarłych.

Wigilijne drzewko

Skoro grzyby otoczone były aurą niezwykłości nie inaczej było w przypadku nieco większych mieszkańców lasów, czyli choinek. Choć dziś choinka, jak żadna inna roślina, lepiej nie symbolizuje Wigilii, to tradycja ta jest dość nowa. Jej początki sięgają XIX wieku. Wtedy to przybyła wpierw do bogatszych polskich domów zza zachodniej granicy, gdzie zdobiła w czasie świątecznym wnętrza protestantów. Przed choinką mieliśmy jednak rdzennie polski, zwyczaj zawieszania u belek w izbie zielonych gałązek. Zwykle pojawiały się one nad drzwiami wejściowymi lub nad stołem. Gałązki mogły mieć różny kształt, a więc mogły tworzyć wieniec czyli podłaźnik, być luźno połączone lub mógł to być sam czubek iglastego drzewka, najczęściej sosny, zawieszany do góry pniem. Iglaste gałązki dekorowano ozdobami ze słomy, papieru, zawieszano jabłka, ciasteczka i orzechy. Innym zwyczajem celebrowanym w czasie Szczodrych Godów przez Słowian było stawianie diducha, czyli pierwszego skoszonego podczas żniw snopa zboża. Diduch stawiany w koncie chaty związany był z kultem przodków, symbolizował ducha opiekuńczego domu i miał zapewniać pomyślność i urodzaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.227.247.17
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.