Przed wjazdem pod kolejowy wiadukt stał zakaz wjazdu dla pojazdów o wysokości ponad 3,4 m. 33-letni kierowca tira liczył jednak na łut szczęścia. No i się przeliczył…

Górny poziom przyczepy został dosłownie ścięty pod konstrukcją mostu. Klatki z drobiem pospadały na jezdnię a kurczaki rozbiegły po drodze.

W wyniku zdarzenia ulica została zablokowana na kilka godzin. Właściciel firmy transportowej musiał się zająć wyłapaniem ładunku. Kierowca ciężarówki został ukarany mandatem karnym.