Policjanci z Kruszwicy (woj. kujawsko-pomorskie) interweniowali w miejscowości Polanowice, gdzie świadkowie dokonali obywatelskiego zatrzymania pijanego kierowcy. Jak się okazało, dokonał tego pewien traktorzysta z pomocą innego kierowcy auta.

"Jadący ciągnikiem oraz samochodem osobowym dobrze przyjrzeli się temu jak porusza się kierowca vw. Ten jechał w sposób zagrażający bezpieczeństwu na drodze. Nabrali podejrzeń, że może on być nietrzeźwy, dlatego niezależnie od siebie podjęli akcję, polegającą na jego zatrzymaniu." - czytamy w policyjnym komunikacie.

Wyglądało to tak, że traktorzysta zajechał drogę volkswagenowi, uniemożliwiając dalszą jazdę i zadzwoni po policjantów.  Natomiast drugi z mężczyzn podjechał od tyłu, podbiegł i zabrał kluczyki  ze stacyjki volkswagena. Potem wspólnie przypilnowali pirata drogowego i oddali go w ręce funkcjonariuszy. 

Badanie wykazało u zatrzymanego, że miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Poza tym wyszło na jaw, że 45-latek nie posiada wcale uprawnień do kierowania.

 

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu do wytrzeźwienia. Przyznał się policjantom, że właśnie kupił zatrzymanego volkswagena i trochę przesadził  świętując zakup. Mężczyzna już usłyszał prokuratorskie zarzuty.