Zdarzenie miało miejsce na przejeździe kolejowym w ulicy Piłsudskiego w Radomsku, w woj. łódzkim. Kierujący ciągnikiem rolniczym z doczepionymi dwiema przyczepami wjechał na torowisko mimo migających czerwonych świateł i już opuszczanych rogatek. Zdążył przejechać przed nadjeżdżającym pociągiem, ale zawadził przyczepą o zapory i je wyłamał.

Traktorzysta najwyraźniej nie wiedział, że przejazd jest monitorowany. Policjanci już po godzinie dotarli do nieodpowiedzialnego kierowcy ciągnika. Okazał się nim 49-letni mieszkaniec gminy Kobiele Wielkie. Mężczyzna twierdził, że nie zauważył sygnałów ostrzegawczych na przejeździe i nie był świadomy, że uszkodził szlaban.

Policjanci wlepili mu słony mandat. Prawdopodobnie będzie musiał też pokryć wyrządzone szkody. Przy okazji policjanci przypominają, że zasady bezpieczeństwa obowiązujące na przejazdach kolejowych są niezmienne od lat. Zachowanie szczególnej ostrożności to absolutnie najważniejsza z nich. W chwili, gdy sygnalizator nadaje pulsacyjne światło czerwone, obowiązuje bezwzględny zakaz wjazdu na przejazd. Nawet w sytuacji, gdy rogatki nie zostały jeszcze opuszczone.