Zdarzenie miało miejsce w gminie Michałowo, w powiecie białostockim na Podlasiu. Gospodarze usłyszeli hałas i zobaczyli, że w ogrodzenie posesji uderzył ciągnik rolniczy. Z siedzącym za kierownicą mężczyzną nie dało się jednak porozumieć, bo ten najwyraźniej… spał.


Traktorzystę zbudzili przybyli na miejsce policjanci. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Okazało się również, że 42-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.


Za kierowanie w stanie nietrzeźwości Kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.