Nietypową sprawę kradzieży maszyny rolniczej rozwikłali wspólnie policjant i strażnik ochrony kolei z Wielunia, w województwie łódzkim. Funkcjonariusze pełnili razem służbę patrolową. Zatrzymali złodzieja, który okradł swojego najbliższego sąsiada.

Ursus C 355 stał pod wiatą na zamkniętej posesji w miejscowości Kadłub, w gminie Wieluń. Niestety w piątkowy poranek gospodarz zorientował się, że ktoś go ukradł i powiadomił organy ścigania. Policjant i strażnik ustalili, że złodziej w nocy zerwał kłódkę na bramie wjazdowej i wyjechał traktorem.

Poszukiwania skradzionego pojazdu nie trwały jednak długo. Ślady doprowadziły śledczych do stodoły na sąsiedniej posesji. Tam zastali i ursusa, i sprawcę jego kradzieży. 40-letni mężczyzna zdążył już zdemontować kabinę ciągnika.

"Mundurowi zatrzymali mężczyznę i osadzili go w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności" - czytamy w policyjnym komunikacie.