IMGW ocenił prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk, które obejmują niemal cały kraj, na 80 procent. Miejscami prawdopodobieństwo wynosi 90 procent.

Alerty nie obejmują jedynie części woj. lubuskiego, zachodniopomorskiego oraz pomorskiego, a także części woj. podlaskiego oraz warmińsko mazurskiego. Miasta, dla których IMGW nie prognozuje upałów to m.in. Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Koszalin, Słupsk, Gdańsk i Suwałki.

Alerty najwyższego, trzeciego stopnia synoptycy utrzymali we wschodniej części województwa wielkopolskiego, południowej części kujawsko-pomorskiego i północnej dolnośląskiego oraz w województwie opolskim.

-Nadal prognozuje się upał - podkreśla IMGW. Dodaje, że temperatura maksymalna na tych terenach wyniesie do 32-33 stopni. Ostrzeżenia powinny się utrzymać do wieczoru w sobotę.

W pozostałej części kraju IMGW utrzymał alerty drugiego stopnia.

Natomiast w powiecie białostockim woj. podlaskiego, południowych powiatach woj. podkarpackiego, pow. cieszyńskim na Śląsku i nowotarskim w Małopolsce wydano alerty pierwszego stopnia.

Zgodnie z prognozą IMGW, na przeważającym obszarze ostrzeżeń drugiego stopnia oraz w miejscach objętych pierwszym stopniem utrzymają się one do wieczoru w sobotę.

Alert pierwszego stopnia oznacza, że mogą wystąpić niebezpieczne zjawiska meteorologiczne, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie dla zdrowia i życia. Ostrzeżenia drugiego stopnia oznaczają, że zjawiska te mogą być zintensyfikowane i bardziej niebezpieczne. Trzeci, najwyższy stopień ostrzeżeń oznacza wystąpienie groźnych zjawisk meteorologicznych powodujących bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof oraz zagrożenie życia.