W dokumencie przypomniano, że ostatniej doby Łódzkie było jednym z regionów najbardziej dotkniętych skutkami przechodzących przez środkową Polskę burz i ulew oraz silnym wiatrem dochodzącym w porywach do 100 km/h.

"Wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński jest w stałym, całodobowym kontakcie ze wszystkimi służbami i koordynuje działania straży pożarnej, policji i wszystkich służb mundurowych zarówno na terenie Łodzi jak i całego województwa. Wszystkie służby działają z pełnym zaangażowaniem" - napisano w komunikacie urzędu.

"Obecnie najważniejsze jest przygotowanie się na nadchodzące burze oraz usuwanie skutków dotychczasowych. Sytuacja w województwie jest pod pełną kontrolą" - podały władze wojewódzkie. "Wszystkie służby mundurowe, ratownicze, jak i wojsko są w gotowości do niesienia pomocy mieszkańcom województwa" - zapewniono.

W komunikacie podano link: https://www.gov.pl/web/rcb/alert-rcb-1507--burze-silny-wiatr-ulewny-deszcz-i-grad2 z aktualnym alertem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa dla województwa łódzkiego.

Straż pożarna w woj. łódzkim przyjęła dotychczas ok. 2,7 tys. zgłoszeń po burzach, które przeszły przez region w środę i w nocy ze środy na czwartek. Cztery osoby są ranne - podał rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi mł. bryg. Jędrzej Pawlak.

Po nocnych nawałnicach cztery osoby zostały ranne. Wśród nich jest dwóch strażaków.

"Kilkaset zgłoszeń było w powiecie łowickim i w powiecie zgierskim. Większość interwencji to usuwanie powalonych przez wiatr drzew i zerwanych konarów" - zaznaczył rzecznik. "Uszkodzonych zostało ponad 230 dachów budynków - przekazał. "Strażacy gasili trzy pożary, które powstały od uderzeń piorunów" - dodał.

W powiecie łowickim po uderzeniu pioruna zawalił się budynek, ale nikt nie ucierpiał - zapewnili tamtejsi strażacy.

W czwartek rano w całym regionie ponad 130 tys. odbiorców w regionie łódzkim nie miało prądu - podano w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego. Trwa usuwanie awarii energetycznych. Obecnie odbiorców pozbawionych prądu są w regionie dziesiątki tysięcy, ale tam, gdzie były duże awarie, stopniowo włączane jest zasilanie. W Łodzi wczesnym popołudniem prądu nie miało prawie 9 tys. odbiorców, ale nie policzono jeszcze wszystkich awarii.

W stolicy województwa trwa sprzątanie wiatrołomów. Przywrócono już jednak ruch na wielu trasach komunikacji miejskiej, które od rana były zamknięte. Nieczynnych jest wiele parków, gdzie taśmami wygrodzono miejsca niebezpieczne, w których nad alejkami wiszą stwarzające zagrożenie dla spacerowiczów połamane konary drzew. Po nawałnicach na 60 skrzyżowaniach nie działała sygnalizacja świetlna.

Prawdopodobnie jeszcze w piątek, ze względu na bezpieczeństwo odwiedzających i usuwanie wiatrołomów, zamknięty będzie jeden z największych łódzkich cmentarzy - nekropolia na Dołach, na której mają się tylko odbywać zaplanowane uroczystości pogrzebowe. Spore zniszczenia są też na zabytkowym Cmentarzu Starym przy ul. Ogrodowej w Łodzi. Tam połamanych jest wiele wiekowych drzew, które spadły na nagrobki, a w niektórych miejscach konary niebezpiecznie wiszą nad ścieżkami.

Późnym popołudniem w czwartek służby kryzysowe województwa zwróciły uwagę na zbliżającą się od wschodu do Łodzi burzę, która może przynieść również ulewny deszcz i niebezpieczne porywy wiatru.