Tragedia rozegrała się kilka dni temu w Ochotnicy Dolnej w powiecie nowotarskim, w województwie małopolskim. Jak relacjonuje małopolska komenda wojewódzka policji, około godziny 18.00 jeden z mieszkańców wsi zauważył z tyłu zabudowań kłęby dymu. „Zaniepokojony natychmiast pobiegł, sprawdzić co się stało. Idąc w kierunku palących się zarośli, zauważył na łące nadpalone ciało mężczyzny”.


Mieszkaniec natychmiast wezwał służby ratunkowe. Strażacy szybko opanowali pożar, który strawił ponad 1,5 hektara nieużytków. Z pogorzeliska wyniesiono zwłoki 80-letniego mężczyzny. Jak się okazało, był to sąsiad mieszkańca, który go znalazł.


Jak ustaliła policja, około południa senior wyszedł z domu, mówić bliskim że chce zrobi porządek na działce. Być może to on wzniecił pożar, by wypalić suche trawy koło swoich zabudowań, lecz z powodu wiatru nie zapanował nad pożarem. Być może jednak usiłował jedynie gasić pożar wzniecony przez kogoś innego.


Dokładne przyczyny i okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśnić ma śledztwo, prowadzone w tej sprawie przez policjantów z Komisariatu Policji w Krościenku nad Dunajcem. Obecny na miejscu zdarzenia prokurator wstępnie wykluczył działanie osób trzecich.