– Utrzymanie się ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa może w kolejnych miesiącach dotykać tych producentów, którzy w znacznym stopniu kierowali wytwarzane towary na eksport – tłumaczy w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Wojciech Adamczyk, rzecznik prasowy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

– Wprowadzane ograniczenia logistyczne w handlu międzynarodowym mogą skutkować zwiększeniem podaży produktów żywnościowych na rynku krajowym, co może mieć wpływ na sytuację cenową na rynku detalicznym – dodaje.

– Krajowi eksporterzy na rynek Unii Europejskiej dostarczają produkty rolno-spożywcze przede wszystkim transportem lądowym, natomiast na odległe rynki krajów trzecich – głównie drogą morską. Aktualna sytuacja epidemiologiczna skutkująca wprowadzeniem kontroli na granicach oraz obostrzeń związanych z kwarantanną dla kierowców samochodów dostawczych ma przełożenie na wzrost kosztów transportu lądowego oraz na wzrost stawek w transporcie morskim – zauważa przedstawiciel KOWR.

– W konsekwencji, szczególnie dla mniejszych przedsiębiorców, wzrost kosztów może stanowić barierę dla opłacalności eksportu. W tej sytuacji duże znaczenie ma struktura asortymentowa wytwarzanych i eksportowanych produktów żywnościowych – tłumaczy.

Podkreśla, że w trudnej sytuacji są mniejsze zakłady produkcyjne o profilu proeksportowym. – W szczególności te, które wytwarzają produkty żywnościowe o krótszym terminie przydatności do spożycia niebędące towarami pierwszej potrzeby oraz zakłady dostarczające żywność dla sektora hotelarskiego i placówek żywienia zbiorowego – mówi Wojciech Adamczyk.