Do dewastacji doszło w nocy z soboty na niedzielę. Jak poinformował Polsat News, nieznany sprawca poprzewracał i porozbijał 24 ule ustawione na polu na obrzeżach puszczy. W efekcie zginęło ponad pół miliona pszczół. Same straty w postaci zniszczonych uli to około 10 tys. zł.

Ule stały na świeżo uprawionym polu, na którym sprawca zostawił wiele śladów. Zabezpieczyli je śledczy. Właściciel pasieki podejrzewa, że zniszczeń dokonał ktoś, kto dobrze zna okolicę.

Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie, zaś pszczelarz zaapelował o pomoc w odbudowie pasieki. Ruszyła zbiórka na ten cel za pośrednictwem jednego z portali pomocowych.