Wiceszef resortu klimatu i środowiska na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji środowiska poinformował, że lesistość w Polsce w 2021 r. wyniosła ponad 9 mln 260 tys. km kw. z czego 87 proc. to lasy państwowe. Najbardziej zalesione jest województwo lubuskie, 49,3 proc. powierzchni którego stanowią lasy.

Według Siarki w Polsce prowadzona jest zrównoważona gospodarka leśna oparta na sześciu zasadach. Pięć z nich to: powiększanie gruntów pod zalesienie; utrzymanie zdrowotności i żywotności ekosystemów leśnych; utrzymanie rozwoju i produkcyjnej funkcji lasu; odnawianie i wzmacnianie różnorodności biologicznej lasów; zachowanie i wzmacnianie ochronnych funkcji lasów. Jak wyjaśnił, chodzi o ochronę zasobów glebowych i wodnych poprzez m.in. ochronę terenów torfowych.

Dodał, że szósta zasada zrównoważonej gospodarki to utrzymanie i wzmacnianie funkcji społeczno-ekonomicznej lasów. "Zauważyliśmy to w pandemii, jak ważna jest funkcja społeczna lasów, zwłaszcza tych podmiejskich" - wskazał.

Jak tłumaczył wiceminister, kiedy w lasach są prowadzone prace, bardzo trudno jest społecznie wytłumaczyć, że odbywają się one w ramach planów urządzania tych terenów. "Plany urządzania lasów są formułowane co dziesięć lat dla każdego nadleśnictwa, których jest w Polsce 429" - podał Siarka. Dodał, że uwzględniają one wszystkie aspekty wielofunkcyjnej zrównoważonej gospodarki i mają za zadanie zachowanie ciągłości lasu, a to oznacza pozyskanie gospodarcze drewna dojrzałego, starego i sadzenie nowych, młodych drzew.

Według Siarki w Polsce ponad 55 proc. to lasy ochronne, w tym rezerwaty, a lasów gospodarczych jest 44,9 proc. "Samych rezerwatów jest 1,5 proc. i nie prowadzi się tam żadnych prac gospodarczych" - zaznaczył.

Dodał, że lasów podmiejskich jest w Polsce ok. 630-650 tys. hektarów i pełnią one również bardzo ważną funkcję edukacyjną. - Leśnicy dbają o to, żeby powstawała tam infrastruktura edukacyjna - wskazał. Jak wyjaśnił, lasy podmiejskie wymagają też szczególnej uwagi w zakresie bezpieczeństwa.

Wiceminister zwrócił uwagę na kwestię monitoringu lasów prowadzonego przez leśników. W ocenie Siarki dużym problem są szkodniki i zagrożenie pożarowe w lasach. Podkreślił, że na szczęście nie są to wielkopowierzchniowe pożary jak we Francji, Szwecji czy ostatnio w Czechach, co jego zdaniem wynikało ze złej pielęgnacji lasów.

Edward Siarka odniósł się również do zarzutu o wycofywanie się przez Lasy Państwowe z certyfikacji gospodarki leśnej w systemie FSC, która według posłów opozycji jest gwarantem prowadzenia zrównoważonej gospodarki leśnej. Wiceszef MKiŚ wskazał, że certyfikaty FSC nadaje tylko organizacja WWF, są one dobrowolne, a większość państw w Europie ich nie ma. Przypomniał, że kosztuje ona miliony złotych.

Dodał, że zmieniły się zasady certyfikacji, m.in. organizacja certyfikująca wymaga wyłączenia 10 proc. powierzchni lasów z jakiegokolwiek działania. - Dla Lasów Państwowych jest to nie do przyjęcia; podpisanie takiej umowy spowodowałoby utratę niezależności - zaznaczył wiceminister resortu klimatu i środowiska.