We wtorek przed południem poziom Wisły w Wyszogrodzie wynosił 578 cm, czyli 28 cm ponad stan alarmowy - od poniedziałku wieczorem ubyło tam mniej więcej 5 cm wody. W Kępie Polskiej poziom rzeki wynosił w tym czasie 492 cm, czyli 42 cm powyżej stanu ostrzegawczego - od poniedziałku wieczorem woda opadła tam także o około 5 cm.

"Wisła co prawda opada, ale na razie możemy bardziej mówić o dalszej stabilizacji niż o znaczącej poprawie sytuacji. Faktycznie pierwszy raz od wielu dni na wszystkich wodowskazach w powiecie wody ubyło. Nie są to jednak duże zmiany, gdyż obserwowany spadek to centymetr do kilku centymetrów" - powiedział we wtorek przed południem kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski.

Podobna sytuacja na Wiśle utrzymuje się w Płocku, gdzie na części wodowskazów od poniedziałku wieczorem do wtorku przed południem ubyło 1 do 4 cm wody. "Sytuacja na rzece jest obecnie stabilna" - powiedział PAP dyżurny Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Według zbieranych tam danych, we wtorek przed południem poziom Wisły wynosił na poszczególnych wodowskazach: Borowiczki - 372 cm (stan alarmowy 345), brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie, w lewobrzeżnej części miasta - 346 cm (stan alarmowy 237), a na nabrzeżu PKN Orlen - 767 cm (stan alarmowy 700). Oznacza to, wobec danych z poniedziałku wieczorem, że na dwóch wodowskazach woda opadła o 1 do 4 cm, a na jednym wodowskazie jej poziom nie uległ zmianie.

W Płocku wciąż obowiązuje ogłoszony tydzień temu alarm przeciwpowodziowy. Został wówczas wprowadzony z uwagi na zator lodowy na Wiśle poniżej miasta - w miejscowości Popłacin - blokujący swobodny przepływ wody i powodujący przybór rzeki. Utrzymany jest też alarm przeciwpowodziowy, który w minioną środę wprowadzono w siedmiu położonych nad Wisłą gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Słupno, Bodzanów, Nowy Duninów i Słubice.

Rozpoczęte w sobotę i kontynuowane w niedzielę lodołamanie na wiślanym Zbiorniku Włocławskim, który rozciąga się od Płocka do Włocławka, zostało w poniedziałek wstrzymane. "Lodołamanie na Zbiorniku Wodnym Włocławek jest zawieszone do środy, ze względu na panujące obecnie niekorzystne warunki hydrologiczno-meteorologiczne" - przekazały w poniedziałkowym komunikacie Wody Polskie. Jak podano w informacji, we wtorek odbędzie się kolejny sztab i zostaną podjęte dalsze decyzje w sprawie.

Jeszcze w sobotę na wiślany Zbiornik Włocławski wypłynęły lodołamacze Wód Polskich - 6 jednostek, z których cztery popłynęły w górę rzeki, docierając do Dobrzynia nad Wisłą. W niedzielę akcja lodołamania była kontynuowana - lodołamacze dotarły tym razem na wysokość miejscowości Dąb Polski. Decyzja o użyciu danego dnia lodołamaczy, jak zapowiadały wcześniej Wody Polskie, ma być podejmowana na bieżąco.

Jak podały we wtorek Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, sytuacja na Wiśle na odcinku Kępa Polska - Włocławek ustabilizowała się. - Na Zbiorniku Włocławek utrzymuje się zamarznięta kra, przepływy przez stopień wodny Włocławek mamy na poziomie 815 metrów sześc. na sekundę. Lodołamacze pozostają w pogotowiu - podkreślono w informacji.