„Śledczy zwalczający przestępczość gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem rozpracowali grupę przestępczą działającą na terenie kraju, w tym także na Podhalu. Trzem osobom, które zostały tymczasowo aresztowane zarzuca się dokonanie 56 przestępstw. Tatrzańscy policjanci zabezpieczyli m.in. 160 tysięcy złotych pochodzących z działalności przestępczej.” – podała w komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.

Śledztwo w tej sprawie ruszyło na początku lutego br., kiedy do zakopiańskiej komendy zgłosiła się oszukana kobieta. Na jednym z portali internetowych znalazła ona ogłoszenie o sprzedaży stali zbrojeniowej w przystępnej cenie. Pokrzywdzona skontaktowała się ze sprzedawcą i po otrzymaniu faktury wpłaciła zaliczkę w kwocie 10 tysięcy złotych. W umówionym terminie nie otrzymała jednak zamówionego towaru, a sprzedający wciąż zbywał ją nowymi tłumaczeniami opóźnień dostawy. Wreszcie kobieta straciła cierpliwość. Policjanci szybko doszli do wniosku, że oszukana klientka z Podhala to tzw. czubek góry lodowej. Dane sprzedawcy okazały się fikcją, za to poszkodowanych osób było znacznie więcej, tyle że z różnych rejonów Polski. Funkcjonariusze ustalili jednak, że w sprawę zamieszane są trzy osoby.

Dwóch podejrzanych zatrzymano w lutym br. na terenie Ostrołęki na Mazowszu. W trakcie przeszukań ich domów zabezpieczono około 160 tys. zł oraz samochód osobowy, który został wyłudzony od firmy leasingowej. Na poczet przyszłych kar policjanci dokonali także zabezpieczenia różnego rodzaju mienia ruchomego o wartości 72.900 zł. Dwójka podejrzanych usłyszała zarzuty, a sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt. Kilka dni później zakopiańscy policjanci przy wsparciu kontrterrorystów, dokonali kolejnego zatrzymania w Ostrołęce. Trzeci podejrzany o udział w grupie przestępczej po przedstawieniu zarzutów w prokuraturze również został przez sąd tymczasowo aresztowany.

W toku śledztwa, nadzorowanego już przez Prokuraturę Okręgową w Nowym Sączu, trójka podejrzanych usłyszała łącznie 56 zarzutów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienia wielu oszustw na szkodę 50 pokrzywdzonych z całego kraju. Jeden z aresztowanych - w wieku 35-lat - usłyszał też zarzut kierowania szajką. Grozi mu kara 10 lat więzienia. Dwóm pozostałym podejrzanym - 35- i 33-latkowi - grozi 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przesłała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Ostrołęce, gdzie odbędzie się proces.