Jak informuje krakowska policja, funkcjonariusze ze Słomnik zatrzymali 51-latka, który odpowie za znęcanie się nad zwierzętami. W jego gospodarstwie ujawniono 5 padłych zwierząt, a pozostałe były okaleczone, wygłodzone i trzymane w skandalicznych warunkach. Podejrzanemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjantom w interwencji w gospodarstwie w gminie Igołomia-Wawrzeńczyce towarzyszyli pracownicy Inspektoratu Weterynarii i wolontariusze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Właściciel posesji uciekł tuż przed przybyciem policjantów. Na terenie gospodarstwa znaleziono zwierzęta przetrzymywane w fatalnych warunkach - kozy i trzodę chlewną oraz dwa psy.

„Wszystkie zwierzęta były zaniedbane, wygłodzone, w złym stanie fizycznym. Dwadzieścia nieewidencjonowanych świń, w tym loch i prosiąt, było hodowanych w starej szklarni, w błocie, wśród kamieni i metalowych elementów. Większość z nich posiadała rany na ciele wskazujące na to, że nawzajem się gryzły, najprawdopodobniej z głodu. Kozy, w tym dwie okaleczone, były przywiązane na zewnątrz. Psy również zaniedbane i wychudzone, jeden był zamknięty w kojcu, drugi chodzący po zabłoconej posesji, mający problemy z poruszaniem się. Na terenie posesji ujawniono także liczne kości i szczątki organiczne zwierząt, oraz cztery padłe prosięta i jedno truchło psa w stanie znacznego rozkładu” – relacjonuje małopolska Komenda Wojewódzka Policji.

51-letni właściciel gospodarstwa został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Wszystkie zwierzęta zostały mu odebrane i trafiły pod opiekę Urzędu Gminy. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się na zwierzętami, za trzymanie ich w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania, bez dostępu do pokarmu i wody, oraz bez opieki weterynaryjnej.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny. Gospodarzowi grozi do 3 lat więzienia.