PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wylewał niemiecką gnojowicę po polskiej stronie

Wylewał niemiecką gnojowicę po polskiej stronie Niemiec zwoził do Polski poferment z niemieckiej biogazowni, Foto ilustracyjne: Pixabay

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 02-11-2019 08:22

Tagi:

Zdecydowane działania mieszkańców wsi doprowadziły do zatrzymania obywatela Niemiec, który nielegalnie przywoził i wylewał odpady na polskich polach w okolicach Żar, w woj. lubuskim.



Mieszkańcy Tuplic zauważyli, że od kilku dni w ich okolicy pojawiają się ciągniki z beczkami asenizacyjnymi, które rozlewają na polach i i nieużytkach cuchnącą substancję - donosi portal Gazeta Lubuska. Fetor kazał się domyślać, że to gnojowica. Zbulwersował ich fakt, że pojazdy miały niemieckie tablice rejestracyjne. Sprawą zainteresowała się sołtys wsi Tuplice, która interweniowała w Urzędzie Gminy oraz powiadomiła policję, Straż Graniczną i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.


Gdy mieszkańcy znów na polach dostrzegli znajomą cysternę, natychmiast powiadomili magistrat. Natychmiastowa akcja zaowocowała zatrzymaniem winowajcy na gorącym uczynku. Okazało się, że ciągnikiem z beczką jeździ Niemiec, który był jednak właścicielem pola. Cuchnąca substancja była zaś pofermentem z biogazowni w Niemczech. Właściciel nie miał stosownych zezwoleń na zwożenie do Polski odpadów, dlatego policja wszczęła postępowanie pod kątem transportu nielegalnych odpadów.


- Kierowca wiedział, jaki ładunek wiezie, ale nie miał zezwolenia ministra rolnictwa, zatem traktujemy to jako nielegalny transport. Wprawdzie naszym zdaniem ilość pofermentu, która dostała się do gleby nie jest groźna, mimo to pobierzemy próbki i zbadamy je na zawartość azotanów. Poza tym nie można sobie samowolnie rozlewać na polach takich substancji, trzeba znać ich parametry – powiedział regionalnemu portalowi Mirosław Ganecki, szef zielonogórskiego WIOŚ.

Niemiecki rolnik poniesie więc konsekwencje „nielegalnego nawożenia”.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (39)

  • sąsiad 2019-11-06 12:54:41
    Panie Tomczyk znów publikujesz Pan pierdoły , trochę więcej wiedzy niż u " Ludzi co dzwonią ", sołtysa i strażników > Co ten "lud " wie o zasadach sprzedaży ziemi dla cudzoziemców i przepisach dot. nawożenia produktami z biogazowni ? Napuszcza Pan "Suwerena" na Niemca zamiast edukować na zasadzie " niech mu zdechnie to ciele".
  • sewa 2019-11-06 09:17:57
    w jaki sposób niemiaszek ma na własność POLSKĄ ZIEMIĘ, kto mu sprzedał ?
    • zamiast 2019-11-06 12:56:48
      Zamiast pisać (podejrzliwie ?) wejdź na stronę KOWR i zapoznaj się: warunki nabywanie gruntów przez cudzoziemców.
    • narodowość 2019-11-06 12:59:09
      Ty "Polaczek" masz coś przeciwko narodowości rolników (Litwinów, Rosjan , Białorusinów, Duńczyków , Anglików) w Polsce ?
  • Janek 2019-11-05 20:32:06
    Wieś musi śmierdzieć żeby produkować i być bogata ale niekoniecznie niemieckimi odpadami. Jeśli komuś to przeszkadza niech wraca do miasta i wdycha pachnące spaliny.
    • AR 2019-11-05 20:50:59
      Przecież Wy rolnicy jeden na drugiego donosicie.....
  • Marcin S 2019-11-03 11:10:09
    Mnie bardziej zastanawia dlaczego niemiec jest wlascicielem pola w polsce
    • Jan 2019-11-03 11:35:01
      Panie Marcinie, a dlaczego nie? Może Pan kupić ziemię u sąsiadów. Rolnik chciał to kupił. Weźmy na przykładzie TOP FARMS. Mają tysiące hektarów. Właściciel jest jak dobrze pamiętam z Anglii.
      • pawel 2019-11-03 11:51:09
        dzierżawią a nie mają . I wydaje sie że już krótko . Głubczyce podobno już niedługo będą pod zarządem Kietrza
      • Jan 2019-11-03 13:27:54
        Panie Pawle, GUS 2015r. - Top Farms dzierżawa 12.000tyś ha Całe gospodarstwo: 30.500tys ha
      • Slazak 2019-11-03 14:43:40
        "Panie" Janie Proszę jechać do Niemiec i kupić np 15-20 ha .Proszę spróbować ! zaręczam że nie kupi Pan nawet ara ziemi na cele rolne. Zaręczam.
      • Jan 2019-11-05 20:29:43
        Obecny właściciel z USA. Anglicy sprzedali udziały. oby przeszło w polskie ręce ale marne szanse
    • waldi 33b 2019-11-05 18:54:07
      Za PO pół Polski by poszło do Niemiec
  • Eko 2019-11-02 23:26:32
    Moim zdaniem artykuł jest źle napisany. Zacznę od tego, że z biogazowni nie ma gnojowicy. Jest do poferment. Dodatkowo nie rozumiem sformułowania, że to śmierdzi. Poferment jest praktycznie bezwonny. Proszę pojechać do biogazowni i poprosić o podejście do zbiornika z pofermentem. Pisząc w ten sposób, osoby nastawiają się na biogazownie negatywnie. Przez co wiele osób słysząc o takowej inwestycji w pobliżu będzie wystraszone. Serdecznie proszę o lepsze pióro jeżeli chodzi o OZE. Jest to nasza przyszłość, a nie dramat fałszowanych faktów.
    • Krzysztof 2019-11-02 23:59:58
      skoro Pan twierdzi ze poferment nie śmierdzi zapraszam w okolice Międzyrzeca Podlaskiego gdy okoliczna biogazownia rozlewa poferment fetor nie tylko czuc w calym miescie a dzieli je znaczna odleglosc Pozdrawiam
      • Eko 2019-11-03 07:48:53
        Panie Krzysztofie, byłem osobiście na tej biogazowni. Nie śmierdzi poferment, a substrat, który jest chwilowo przetrzymywany na terenie biogazowni. Jeżdżąc trasą do Międzyrzecza, fetor nie wydobywa się poza terenem instalacji. Proszę zwrócić uwagę, że niekoniecznie musi być to akurat przykry zapach z pofermentu, a raczej gnojowica świńska, lub pomiot kurzy pochodzący z potężnych ferm dookoła tej miejscowości. Pozdrawiam
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.231.226.211
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.