Do nietypowego wypadku doszło w miniony poniedziałek, na drodze krajowej nr 46 w rejonie Dąbrowy. Zadysponowano tam dwa zasępy strażaków, do usuwania skutków drogowej kolizji. Zastęp z OSP Niemodlin nie dotarł na miejsce, bo sam uczestniczył w wypadku.


Z relacji na portalu ratownictwo.opole.pl wynika, że na trasie powstał spory korek. Gdy strażacka Scania z Niemodlina przemykał wolnym pasem utworzonym przez kierowców dla ratowników, nagle pewien kierowca osobowego auta zaczął przed nimi zawracać i zajechał im drogę. Strażak kierujący wozem gaśniczym gwałtownie zjechał na pobocze, by uniknąć zderzenia, ale wtedy ciężarówka przewróciła się na bok do rowu.


W wyniku zdarzenia 4 ochotników z Niemodlina odniosło obrażenia i wymagało pomocy medycznej. Dwóch z nich trafiło do szpitala.

Krajowa trasa nr 46 była zablokowana przez cztery godziny. Na miejsce trzeba było wezwać specjalistyczny sprzęt, by czerwony samochód wyciągnąć z rowu i odholować. Przez kolejna godzinę obowiązywał ruch wahadłowy.