Różne prace polowe, różne maszyny, ale podobne urazy rolników, którzy trafili do szpitali. Podobne także przyczyny wypadków - maszyny wciągnęły ręce operatorów.

Dwa zastępy strażaków ratowały rolnika, któremu dłoń utknęła w mechanizmie siewnika podczas prac polowych w gospodarstwie w miejscowości Komarno-Kolonia, w gminie Konstantynów, w powiecie bialskim (woj. lubelskie). Jak relacjonuje na swojej stronie internetowej komenda PSP w Białej Podlaskiej, strażacy musieli wyciąć część ślimaka z maszyny, by uwolnić mężczyźnie lewa dłoń, uwięzioną w komorze nasypowej siewnika. Rolnik z poważnymi obrażeniami ręki został przetransportowany do szpitala śmigłowcem ratowniczym.

Do podobnego wypadku, tyle że przy zbierze kukurydzy, doszło pod Przasnyszem na Mazowszu. Na polu we wsi Oględa, rolnikowi wciągnęła rękę sieczkarnia do kukurydzy. Na miejscu interweniowały 4 zastępy straży pożarnej z PSP w Przasnyszu i OSP Mchowo. Strażacy oswobodzili dłoń operatora i udzielili mu pomocy przedmedycznej. Mężczyzna został przewieziony do przasnyskiego szpitala.