17 czerwca br. zapadł wyrok sądu drugiej instancji w procesie właściciela fermy drobiu w Lisowicach w gminie Prochowice, w powiecie legnickim. Sąd Okręgowy w Legnicy orzekł, że rolnik doprowadził do zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem - donosi Fundacja Otwarta Klatki, po interwencji której w 2019r. policja i prokuratura zainteresowały się sytuacją w gospodarstwie. 

Jak informuje LegnicaNaszeMiasto.pl, właścicielowi fermy postawiono zarzut zabicia co najmniej 2000 sztuk drobiu ze szczególnym okrucieństwem - wskutek zagłodzenia. Oskarżony nie przyznał się zarzucanego mu czynu. Twierdził, że chciał zmniejszyć wagę ptaków ograniczając dawki paszy i ilość godzin świetlnych, aby po takiej przerwie zwiększyć nieśność kur. Niestety, przy okazji tej tzw. pauzy produkcyjnej słabsze osobniki musiały paść. Otwarte Klatki dowodziły jednak, że właściciel fermy przez długi czas pracownikom nie pozwalał podawać zwierzętom wystarczającej ilości paszy, wskutek czego kury padały z wycieńczenia.Tych, które przeżyły żadna ubojnia kupić. 

Podejrzanemu groziło do 5 lat więzienia i słona kara finansowa. Sąd Okręgowy w Legnicy orzekł wobec oskarżonego karę prac społecznych w wymiarze 24 godzin miesięcznie przez okres 1 roku i 3 miesięcy, 4-letni zakaz hodowli drobiu, oraz nawiązkę w wysokości 10 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Otwarte Klatki.