Sąd Rejonowy w Białymstoku wydał wyrok w procesie dwóch strażaków ochotników, oskarżonych o podpalenia na terenie gminy Michałowo, w powiecie białostockim na Podlasiu – donosi regionalne radio.bialystok.pl.

Oskarżeni to mieszkańcy gminy w wieku 23 i 33 lata, którzy zatrzymani zostali przez policję w maju 2020r. w związku z dwoma pożarami. W wyniku jednego z pożarów spłonął drewniany budynek, a straty oszacowano na 23 tys. zł. W drugim pożarze z dymem poszła stodoła i warsztat, a ogień zagrażał oborze w której trzymano kilkadziesiąt owiec. Według właściciela straty wyniosły 111 tys. zł. W tym jednak przypadku biegły sądowy szkody szacował na ponad 42 tys. zł. W akcie oskarżenia podejrzanych oskarżono także o podpalenie w 2018r. domku na terenie ogródków działkowych, gdzie straty szacowano na 15 tys. zł.

Według prokuratury, podpalacze działali z pobudek materialnych i potwierdzają to zebrane w sprawie dowody. Wzniecali pożary, by je potem gasić i otrzymać przewidziany dla strażaków ekwiwalent. Prokurator wnosił o kary 3,5 roku oraz 3 lat i dwóch miesięcy więzienia dla oskarżonych. Domagał się również, by pokryli spowodowane szkody materialne i zapłacili po 2 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał obu strażaków winnymi. Jednego na 1,5 roku pozbawienia wolności, a drugiego na 1 rok i 4 miesiące więzienia. Mężczyźni mają też pokryć straty materialne, z odliczeniem odszkodowań pokrytych z ubezpieczenia. Kwota ta to ponad 57 tys. zł. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.