- Mam nadzieję, że wędkarze będą rozsądni i zastosują się do zasady +no kill+ czyli "złów i wypuść" wprowadzonej przez PZW - przekazał w mediach społecznościowych marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Jak podkreślił, "przed tą decyzją wsłuchaliśmy się w liczne głosy środowiska wędkarzy i rybaków, a także opinie naukowców i odpowiednich służb".

Zakaz amatorskiego połowu ryb, na całym zachodniopomorskim odcinku Odry oraz na Jeziorze Portowym, obowiązywał od 13 sierpnia. Uchwałę, w trybie pilnym, podjął Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego.

Nie oznacza to jednak końca naszej walki o czystą Odrę. Rybie należy dać możliwość przemieszczania się w górę rzeki. Niezbędne będą kontrolne połowy oraz analiza ekosystemu, aż do momentu intensywniejszego korzystania z rzeki. W tej sprawie będę kontynuował spotkania ze specjalistami - dodał Geblewicz.

Zakaz miał obowiązywać do 30 września. Związany był z katastrofą ekologiczną na Odrze.