Jak donosi Radio Koszalin, podczas zbierania grzybów w lesie niedaleko Słupska pan Bartosz znalazł prawdziwy skarb. Na grzybobranie wybrał się w okolice Strzelinka koło Słupska na Pomorzu. W pewnym momencie rozgarniając ściółkę zobaczył coś błyszczącego. Gdy podniósł i obejrzał znalezisko, stwierdził że to jakieś bardzo stare monety.


Grzybiarz to również pasjonat historii, wiec skonsultował się ze znajomym fachowcem. Ten stwierdził, że tam gdzie są 3 monety, może być ich więcej. Znalazca zachował się odpowiedzialnie i powiadomił o znalezisku służby. Miejsce dokładnie przeszukali archeolodzy, którzy w efekcie wykopali tam z ziemi cały dzban pieniędzy. Znalezisko liczyło 500 elementów, w tym 200 całych monet. Były to srebrne, arabskie i perskie monety, pochodzące z VII, VIII i IX wieku.


„Skarb ze Strzelinka został oczyszczony i poddany wstępnej konserwacji w muzeum w Lęborku.” – informuje Radio Koszalin. Naukowcy podejrzewają, że pieniądze zakopał w X wieku jakiś arabski kupiec, zdążający do Szczecina lub Gdańska. Tajemnica pozostanie, dlaczego po swoje „zaskórniaki” nie wrócił.


Historycy twierdzą, że wartość znaleziska trudno byłoby przeszacować – ten skarb jest bezcenny. Szczęśliwy znalazca może jednak liczyć jedynie na nagrodę ministra kultury za ujawnienie odkrycia. Konserwator zabytków ze Słupska ma napisać wniosek w tej sprawie…