W hali wykorzystywanej do niedawna jako pieczarkarnia, znajdowała się plantacja konopi indyjskich, na której naliczono niemal 2 tysiące roślin. Ujawnili ją policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Białej Podlaskiej, w woj. lubelskim. Na miejscu zabezpieczono również ponad 5 kilogramów gotowej marihuany. Do sprawy zatrzymano trzech mężczyzn.

Bialscy policjanci weszli na teren gospodarstwa w efekcie od dawna prowadzonego śledztwa. W wyniku przeszukania ujawnili wspomnianą uprawę nielegalnych roślin, która była prowadzona na dużą skalę i w bardzo profesjonalny sposób. Hala wyposażona była w odpowiednie instalacje odpowiedzialne za oświetlenie i ogrzewanie, ale także wentylację z filtrami pochłaniającymi charakterystyczny zapach roślin. Konopie były systematycznie nawadniane i nawożone.

"Realizując czynności w sprawie kryminalni zatrzymali mężczyznę, który przyjechał "by dojrzeć interesu". Okazało się, że jest to 42-letni mieszkaniec gminy Biała Podlaska." - czytamy w policyjnym komunikacie. Potem w trakcie wykonywanych czynności policjanci zatrzymali jeszcze dwóch mieszkańców Białej Podlaskiej w wieku 44-49-lat. "W samochodzie należącym do 44-latka policjanci ujawnili marihuanę, a w miejscu jego zamieszkania gotówkę. Pieniądze zabezpieczyli też w mieszkaniu 49-latka. Łącznie była to kwota niemal 70 tysięcy złotych. Podczas prowadzonych działań funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie ponad 5 kilogramów marihuany i ponad 1300 roślin konopi." - informuje policja.

Zatrzymani mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. Bialski sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych. Mężczyźni odpowiadać będą za uprawę mogącą dostarczyć znaczną ilość marihuany a także wytwarzanie oraz posiadanie znacznej ilości tego narkotyku. Za popełnione czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest wciąż rozwojowa.