Zdarzenie miało miejsce 26 listopada br. w miejscowości Tarnawatka-Tartak w powiecie tomaszowskim (woj. lubelskie). "Z relacji zgłaszającego wynikało, że tego dnia wybrał się ze swoim psem na spacer w okolice pobliskich pól w Tarnawatce Tartak. W pewnym momencie mężczyzna usłyszał huk wystrzału i skowyt psa, który oddalił się kilkadziesiąt metrów od właściciela. Jak się okazało, pies został postrzelony, a osoba strzelająca odjechała w nieznanym kierunku."  - czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Właściciel próbował ratować swojego czworonoga i zawiózł go do do weterynarza w Tomaszowie Lubelskim. Niestety, rana była tak poważna, że psa nie udało się uratować. Mężczyzna zawiadomił o fakcie policję.

Funkcjonariusze wiedząc, że do psa strzelano z broni myśliwskiej, jeszcze tego samego dnia ustalili personalia odpowiedzialnego. Okazał się nim 69-letni myśliwy z gminy Tarnawatka. Policjanci zabezpieczyli u niego sztucer, z którego miał zostać oddany śmiertelny dla psa strzał.

Myśliwy usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia. Jak informuje policja, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.