Podpalacz grasuje pod Złoczewem od początku marca. Ma na koncie 4 pożary stert słomy we wsiach Potok i Nowa Wieś, oraz pożar stodoły w Potoku. Pierwszy raz ogień podłożony został 6 marca br., ostatni popis piroman dał w miniony poniedziałek, podpalając baloty słomy. W ostatnim pożarze straty oszacowano na 5 tys. zł, łącznie jednak przekroczyły już kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jak podkreślają sieradzcy policjanci, 30-letniego podejrzanego wytypowano i zatrzymano dzięki pomocy mieszkańców gminy Złoczew. Mężczyzna to również mieszkaniec gminy. Zatrzymany noc spędził w policyjnym areszcie, a następnego dnia uczestniczył w czynnościach procesowych. Prokurator rejonowy w Sieradzu przedstawił 30 - latkowi pięć zarzutów zniszczenia mienia. Podejrzany przyznał się i złożył wyjaśnienia.

Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Sieradzu na wniosek Prokuratora zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Jednocześnie zastrzegł, że jeżeli do dnia 13 kwietnia złoży poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych to zastosowany środek w postaci tymczasowego aresztowania ulegnie zmianie.
Podpalaczowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.