Na oryginalny pomysł ukrywania wyrobów tytoniowych z przemytu wpadli właściciele pewnego gospodarstwa w powiecie chełmskim na Lubelszczyźnie. Funkcjonariusze Straży Granicznej z Dorohuska odkryli go przy pomocy psa tropiącego, który podjął ślad tuż przy granicy naszego państwa i doprowadził ich pod bramę gospodarstwa.

Gdy funkcjonariusze weszli na wspomnianą posesję, pies bez wahania podszedł do kombajnu. Wówczas okazało się, że żniwiarka ma bardzo uniwersalne i wielosezonowe zastosowanie. W zbiorniku na zboże gospodarze chowali papierosy z przemytu.

Strażnicy wyciągnęli z maszyny i zabezpieczyli 50 tys. szt. nielegalnych papierosów o wartości ponad 35 tys. zł. Wobec właściciela kombajnu wszczęto postępowanie, które wyjaśnić ma pochodzenie papierosów i jego rolę w nielegalnym procederze.