Cztery brony wyniesione zostały w nocy z gospodarstwa w gminie Mieleszyn w powiecie gnieźnieńskim (woj. wielkopolskie). Wcześniej z tego samej posesji skradziono różne metalowe elementy. Policjanci z Kłecka, którzy przyjęli zgłoszenie podejrzewali, że ten sam sprawca może stać za innymi włamaniami i kradzieżami w okolicy. Między grudniem ub.r. a lutym br. z podwórek znikały felgi, wiadra, rury, łańcuchy, elementy ogrodzenia, itp. Straty w wyniku włamań oszacowano łącznie na 5 tys. zł.

Policjanci wytypowali potencjalnego sprawcę. Podejrzewali, że złodziej sprzedaje łupy na złom w okolicznych punktach skupu i udało się im zastawić pułapkę. 37-letni mężczyzna został ujęty, gdy pojechał do Janowca Wielkopolskiego, aby sprzedać skradzione brony.

Okazało się, że jest on odpowiedzialny zarówno za dwukrotne włamanie do gospodarstwa, w którym zniknęły brony, jak i trzy inne kradzieże. Śledczy przedstawili mu już zarzuty kradzieży z włamaniem. Zatrzymanemu grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.