Dzielnicowy z Posterunku Policji w Sadlinkach, w powiecie kwidzyńskim na Pomorzu, usłyszał na spotkaniu z mieszkańcami, że w okolicy grasują złodzieje ziemniaków. Ogołoconych zostało kilka działek, a pewien rolnik ze wsi Glina,  zgłosił kradzież około 1700 kg ziemniaków o wartości 5000 złotych.

Według podejrzeń rolników, za kradzieże płodów rolnych odpowiedzialni mogli być dwa mężczyźni, jeżdżący autem po okolicy. Widziało ich kilku świadków.Mieszkańcy potrafili dokładnie opisać samochód podejrzanych, co ułatwiło prace policjantom.

Funkcjonariusze ze wspomnianego posterunku w Sadlinkach podjęli trop, błyskawicznie wytypowali i zatrzymali sprawców. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy gminy Grudziądz, w wieku 63 i 35 lat, którzy przyznali się do przestępstwa. Skradzione ziemniaki - jak się okazało - sprzedawali na lokalnej giełdzie. 

"Sprawcy zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Za popełnione przestępstwo kradzieży grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności." - czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.