Jak donosi portal Starachowicki.eu, do kradzieży doszło na nieogrodzonej działce. Właściciel rankiem zorientował się, że ktoś oberwał owoce na jego plantacji.

Rolnik zgłosił kradzież w Komendzie Powiatowej Policji w Starachowicach. Oszacowano, że złodzieje zrabowali około 1 tony owoców, których wartość plantator oszacował na 15 tysięcy złotych.


Według wstępnych ustaleń śledczych, borówki musiały zostać oberwane bez zgody właściciela między 12 a 13 lipca. Rabusie musieli działać pod osłoną ciemności, skoro nie zostali zauważeni. Policja zajęła się tropieniem sprawców.