Dzięki czujności właścicieli, policjantom udało się na gorącym uczynku złapać trzech rabusiów, którzy kradli czereśnie z prywatnej plantacji we wsi Wodąca, w gminie Sienno na Mazowszu. Błyskawiczna reakcja na wezwanie skutkowała zatrzymaniem trzech młodych sprawców.

Mężczyźni wieczorem przyjechali samochodem na plantację. Do plastikowych pojemników i toreb zdążyli już narwać 50 kilogramów owoców. Zamierzali zarobić na ich sprzedaży w mieście. Na komendzie w Lipsku usłyszeli zarzuty i przyznali się do winy. Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi im kara do 5 lat więzienia.

„Wysokie ceny czereśni spowodowały, że nasiliły się kradzieże owoców z sadów.” – przyznają policjanci z Lipska i apelują do skupów owoców, by „nie nabywały owoców od osób nie posiadających sadów”.