Na 1,5 miliona złotych szacowane są straty, jakie poniósł właściciel gospodarstwa w miejscowości Mydlita, w gminie Czarna Dąbrówka na Kaszubach. Spłonął budynek inwentarski i część trzymanych w nim prosiąt.

Pożar wybuchł około godz. 2 w nocy ze środy na czwartek – podaje Głos Pomorza. Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie szalały już na całej powierzchni chlewni, w której znajdowało się ponad 1900 prosiąt. Akcję gaśniczą utrudniał gęsty dym, strażacy musieli pracować w aparatach ochrony dróg oddechowych. Na szczęście chlewnia oddalona jest od zabudowań wsi.

Ostatecznie w działaniach wzięło udział aż 18 zastępów strażaków z komendy PSP w Bytowie oraz jednostek OSP z terenu całego powiatu bytowskiego. Strażakom udało się ewakuować z chlewni większość prosiąt. W pożarze zginęło około 400 sztuk.

Straty szacowane są na około1,5 miliona złotych, z tego 1,2 mln zł to szkody w budynkach i jego wyposażeniu, a 300 tys. zł to padłe prosiaki. Strażacy uratowali jednak mienie warte 4 mln zł.

Przyczyny pożaru są ustalane. Strażacy podejrzewają, że doszło do zwarcia w instalacji elektrycznej. Poszkodowany rolnik to znany na Pomorzu hodowca trzody chlewnej.