PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przez suszę rolniczą zaczyna brakować wody w studniach

Przez suszę rolniczą zaczyna brakować wody w studniach Dane satelitarne oraz modelowe pokazują, że susza rolnicza występuje właściwie w całym kraju. Foto. Shutterstock

- W wielu miejscach Polski zaczyna brakować wody w studniach, a prognozy wskazują, że może być jeszcze gorzej - przekazał PAP rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski. Jeżeli będzie coraz mniej wody w rzekach, problemy mogą mieć elektrownie i przemysł.



Przedstawiciel Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowego Instytutu Badawczego wskazał, że na niektórych obszarach już od ponad roku występuje susza meteorologiczna, stwierdzana wtedy, jeżeli przez 20 dni na danym terenie opady są minimalne bądź nie ma ich wcale.

- W lutym było więcej deszczu - np. w północnej i centralnej Polsce średnia opadów była o 250 proc. większa niż normalnie. To niewątpliwie poprawiło sytuację, ale i tak jest fatalna - powiedział PAP rzecznik IMGW. Dodał, że najprawdopodobniej kwiecień zostanie określony przez klimatologów jako ekstremalnie suchy.

Hydrolog przypomniał, że występują cztery rodzaje suszy: meteorologiczna, glebowa (zwana również rolniczą), hydrologiczna (dotycząca wód powierzchniowych - m.in. rzeki, jezior) i hydrogeologiczna (wody podziemne).

- We wszystkich tych czterech kategoriach niedobór wody jest poważny i można powiedzieć, że występuje susza, lecz z różną intensywnością - podkreślił Walijewski.

Jak mówił, teoretycznie najlepiej jest w przypadku wód podziemnych, ale i tutaj naukowcy z Państwowego Instytutu Geologicznego prognozują zagrożenie.

Oprócz wody w formie opadów, która w oczywisty sposób determinuje występowanie suszy, rzecznik wskazał także na wiatr czy temperaturę, wpływającą na parowanie wody z gleby. W tym przypadku chodzi o suszę glebową, nazywaną także rolniczą.

- Wilgotność gleby do 7 cm spadła praktycznie w całym kraju poniżej 40 proc. Natomiast w głębszych warstwach do 28 cm wynosi ona od 60 do poniżej 40 proc. - powiedział rzecznik.

- Dane satelitarne oraz modelowe pokazują, że susza rolnicza występuje właściwie w całym kraju. Lepiej - jak mówił - jest na Podkarpaciu, w południowej części Małopolski czy na północy województw warmińsko-mazurskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego.

Hydrolog z IMGW tłumaczył, że jeżeli wilgotność gleby spada poniżej 40 proc., możliwy jest wówczas deficyt wody w strefie korzeniowej roślin, co w przypadku rolnictwa ma kluczowe znaczenie.

Według danych IMGW-PIB (na dzień 28 kwietnia) w Polsce występuje również susza hydrologiczna. Aż 65 proc. z 630 stacji pomiarowych, pokazywało niski poziom wody w rzekach. Ponadto, 89 stacji na 500 mierzących przepływ wody w rzekach obrazuje, że mamy do czynienia z suszą.

- W analogicznym okresie roku 2019, 27 stacji wskazywało na niski poziom przepływu wody w rzekach. W czasie najgłębszej suszy hydrologicznej w sierpniu i we wrześniu 2019 r. było to 150 stacji, a teraz jest to blisko 90 - poinformował przedstawiciel Instytutu. Jego zdaniem sytuacja jest bardzo zła.

Poziom wody w rzekach oraz jej przepływy mają istotne znaczenie dla energetyki i przemysłu. Tradycyjne elektrownie potrzebują bieżącej wody do chłodzenia generatorów. Odpowiednia ilości wody jest również niezbędna do produkcji prądu dla hydroelektrowni.

Walijewski zwrócił uwagę, że jeżeli wody w rzekach będzie coraz mniej, problemy zaczną odczuwać też energetyka oraz przemysł.

- Są elektrownie w Polsce, które pobierają wodę bezpośrednio z rzeki. Jeżeli ich poziom będzie opadał, będzie rosła też temperatura wody, przez co możliwy jest scenariusz, w którym część konwencjonalnych elektrowni będzie musiała ograniczyć produkcję. Tak było chociażby podczas suszy w 2015 czy 2019 roku - powiedział rzecznik IMGW-PIB.

Niski przepływ rzek w zeszłym roku powodował również problemy małych hydroelektrowni np. w woj. warmińsko-mazurskim, które na jakiś czas musiały wstrzymać pracę.

Susza nie ominęła również zasobów wód podziemnych. Powołując się na analizy Państwowej Służby Hydrogeologicznej rzecznik podkreślił, że pod koniec marca wydała ona ostrzeżenie dla 9 województw - m.in. kujawsko-pomorskiego, lubelskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego i mazowieckiego. Obszary te są zagrożone niżówką hydrogeologiczną, czyli opadaniem wód gruntowych.

- Najbardziej zagrożona niżówką hydrogeologiczną jest zachodnia cześć centralnej Polski - Wielkopolska oraz Kujawy. Taka sytuacja może powodować problem w zaopatrzenie ludzi w wodę do celów gospodarczych, a także wysychanie przydomowych studni - analizował rzecznik.

- MGW-PIB otrzymuje informacje od mieszkańców Wielkopolski, że część studni już wyschła, bądź woda w nich bardzo wolno się regeneruje. Jest przez jeden dzień i po jej zużyciu trzeba czekać np. dwa dni, by studnia się znów wypełniła - wyjaśnił.

Rzecznik zwrócił też uwagę na to, że ubytki w wodach gruntowych i podziemnych powodują głębokie odwierty w poszukiwaniu wody np. przez rolników.

- Jest to zrozumiałe, ponieważ potrzebują oni wody do nawadniania pól, przez to jednak eksploatowane są niższe poziomy wodonośne - wskazał.

Przyznał, że w skrajnych przypadkach przy intensywnym eksploatowaniu mogą się tworzyć leje depresyjne, co zagraża głębszym ujęciom wody. Rzecznik zwrócił jednak uwagę, że takie zjawiska nie są nowe. W ubiegłym roku podobna sytuacja miała miejsce w Skierniewicach, gdzie zabrakło wody w kranach.

- Jeśli susza będzie się utrzymywać, nadal nie będzie opadów, a pobór wody ze źródeł podziemnych będzie się zwiększał, może dochodzić i w tym roku do podobnych sytuacji - podkreślił przedstawiciel Instytutu.

Wszystko zależy też od tego, w jaki sposób miasta zaopatrują się w wodę i czy robią to z kilku źródeł. Np. w Warszawie - jego zdaniem - taka sytuacja jest bardzo mało prawdopodobna. Prognozy klimatologów z IMGW-PIB na najbliższą przyszłość nie są zbyt optymistyczne.

- Wynika z nich, że zarówno maj, jak i czerwiec będą cieple, z temperaturami powyżej średniej oraz z opadami mniejszymi niż normalnie w tych miesiącach. Tegoroczny czerwiec, według prognoz, nie powinien być jednak aż tak upalny jak w 2019 r. - przekazał rzecznik.

Czerwiec 2019 r. był najcieplejszym miesiącem w całym roku. Z kolei maj 2019 był zimny i mokry. Pod koniec ubiegłorocznej majówki na południu kraju padał śnieg, a temperatura miejscami oscylowała w okolicach zera.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Zbych 2020-05-01 16:55:26
    Jak wielkim bałwanem trzeba być by napisać że brak wody to wina suszy ropniczej !? Czy aby nie jest to poprostu wina suszy !?? Jeśli nie poprostu suszy to czemu akurat suszy rolniczej !? A może to susza działkowców niech będzie, albo adwokacka a może susza dziennikarska ! Geatuluje reporterskiego zmysłu !!!
    • takitam 2020-05-01 19:28:58
      jakbys przeczytal chociaz 3 pierwsze akapity to bys wiedzial
  • e0r 2020-05-01 12:05:46
    U mnie od marca już nie ma wody w studni. A w okolicznym lesie wyschło ~3ha bajorko które było tam "od zawsze".

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.159.8
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.