Spośród 1,5 tys. pożarów lasów do 833 doszło tylko w pierwszym tygodniu kwietnia. Najczęściej w ostatnich miesiącach lasy płonęły na Mazowszu - 375 razy, w Świętokrzyskiem - 157, w Łódzkiem - 115 i na Podkarpaciu - 114.

W poniedziałek w niektórych regionach m.in. Mazowsza, Łódzkiego, Wielkopolski, Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego i Dolnego Śląska obowiązuje trzeci, czyli najwyższy stopień zagrożenia pożarowego określanego przez Lasy Państwowe.

Okres wiosenny wiąże się też z procederem wypalania traw i nieużytków. W tym roku do tego typu pożarów doszło już 25 tys. razy. Również w tym wypadku najczęściej ma to miejsce na Mazowszu, a także w Małopolsce i na Podkarpaciu. W akcjach gaśniczych od początku roku brało udział już ponad 216 tys. strażaków.

W niedzielę podczas pożaru trawy na atak serca zmarł mężczyzna w Bogumiłowie w Wielkopolsce. Ogółem tego dnia trawy paliły się 673 razy, znów najczęściej w Mazowieckiem - 111 razy. W niedzielę do pożarów traw wyjeżdżało niemal 6 tys. ratowników PSP.

Od marca trwa kampania "STOP pożarom traw" MSWiA i Państwowej Straży Pożarnej. Jednym z jej celów jest uświadamianie społeczeństwa o stratach wynikających z podpalania traw i nieużytków. W ubiegłym roku wybuchło niemal 49 tys. takich pożarów, które zniszczyły około 18 tys. hektarów traw. Zginęło w tych pożarach siedem osób, a 81 zostało rannych. Najczęściej trawa podpalana jest wiosną - w marcu i w kwietniu. Proceder ten jest w Polsce prawnie zabroniony.