Na początku lutego pracownicy parku naliczyli prawie 20,5 tys. ptaków, a już 15 lutego ich liczebność wzrosła do 92,7 tys. -Obserwujemy wzrost liczebności gęsi białoczelnej i bernikli białolicej, dla której teren parku to jedyne miejsce w Polsce, gdzie ptaki te koncentrują się w stada liczące do kilkuset osobników - powiedział Wołowik.

Oznak przedwiośnia jest jednak znacznie więcej. Jedyne gniazdujące, rodzime gęsi, gęgawy już pływają i chodzą po łąkach w parach, zbierając energię do rozpoczęcia gniazdowania.

Na wodzie jest coraz więcej kaczek, przyleciały rożeńce, zwiększają swoją liczebność cyraneczki i krakwy. Widać także tokujące gągoły, pierwsze pary oharów pływają po rozlewiskach, pomiędzy łabędziami krzykliwymi i bielaczkami. Powoli rośnie liczba żurawi przybywających tu na swoje lęgowiska.

- Także ptaki drapieżne czują wiosnę. Bieliki kończą poprawianie gniazd, kruki w ciągu najbliższych kilku dni zaczną już wysiadywać jaja. Natomiast sikory, pełzacze i kowaliki śpiewają wiosennie, a dzięcioły czarne, dzięcioły duże, dzięcioły zielone i dzięciołki dudnią w suche konary oznajmiając o prawach do posiadania tego fragmentu lasu - dodał Wołowik.

Druga połowa lutego, to czas kiedy w "ptasim świecie" sytuacja jest dynamiczna i zmienia się z dnia na dzień. Do "Ujścia Warty" cały czas dolatują nowe gatunki ptaków, co jest charakterystyczne dla przedwiośnia.

- Za kilkanaście dni powinniśmy już usłyszeć charakterystyczne cip-calp obwieszczające przylot pierwiosnków, czego wszyscy w parku nasłuchujemy. Jak sama nazwa wskazuje, ten niewielki ptak z rodziny świstunek jest jednym z symbolów wiosny - dodał Wołowik.

Rozlewiska i łąki Parku Narodowego "Ujście Warty" to znaczące na mapie Europy miejsce dla ptaków - nie tylko w sezonie lęgowym, ale również w innych okresach: podczas pierzowiska, w trakcie migracji. To prawdziwe królestwo ptaków błotnych i wodnych.