Jak doniosły rosyjskie media rejon wokół Primorsko-Achtarska w Kraju Krasnodarskim na Morzem Azowskim w Rosji nawiedziła plaga szarańczy. Lokalne władze przyznały, że ponoszą klęskę w walce ze szkodnikami – informuje Polska The Times.

Według oficjalnych doniesień, szarańcza nawiedził rejon, gdzie od dłuższego czasu panuje susza. Obszary zalewowe i rzeki mające tam ujście wyschły, panują wysokie temperatury, dzięki czemu owady mają idealne warunki do rozmnażania.

Strona ukraińska szybko wykorzystała te informacje w celach propagandowych. Ukraińcy komentują, że to „zemsta natury” i „kara boska” za bombardowanie bezbronnych cywili na Ukrainie. Przypominają, że to właśnie z Primorsko-Achtarska startują rosyjskie samoloty, które wystrzeliwują rakiety i zrzucają bomby na miasta i wsie w obwodzie donieckim.

"Ukraińska bojowa szarańcza zaatakowała Primorsko-Achtarsk. Miasto, z którego codziennie startują samoloty latające nad obwodem donieckim. Stąd wyleciały samoloty, które bombardowały nasz Teatr Dramatyczny i szpital położniczy. Więc teraz to przeklęte miasto jest atakowane przez ukraińską szarańczę bojową. Nie mogą nic z tym zrobić. Natura bierze zemstę za Mariupol" – napisał na Telegramie doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.