"Nasza strona jest w pełni przygotowana. Wysłaliśmy wszystkie informacje do naszych partnerów - ONZ i Turcji, a nasze wojsko gwarantuje bezpieczeństwo. Minister infrastruktury jest w bezpośrednim kontakcie ze stroną turecką i ONZ, czekamy na sygnał od nich, że można zaczynać" - powiedział prezydent.

Został załadowany pierwszy statek od początku wojny. To turecki statek. Dowodzi to, że port zaczął działać - dodał ukraiński przywódca.

Zełenski zapowiedział, że eksport zboża rozpocznie się w ciągu najbliższych dni. Jako pierwsze wypłyną statki, które zostały już załadowane, ale nie mogły opuścić portu z powodu wybuchu wojny. Prezydent wyraził przekonanie, że odblokowanie eksportu ukraińskiego zboża pozwoli uniknąć niedoborów żywności, a także głodu i chaosu politycznego w krajach potrzebujących produktów żywnościowych.

Na oficjalnej stronie prezydenta na Facebooku zamieszczono zdjęcia z jego wizyty w Czarnomorsku. Napisano także, że "ważne jest, abyśmy pozostali gwarantem światowego bezpieczeństwa żywnościowego. Podczas gdy ktoś, blokując Morze Czarne, odbiera życie w innych krajach, my pozwalamy im przetrwać".

O gotowości Ukrainy do eksportu zboża zapewniał także w piątek w Odessie minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow. Powiedział dziennikarzom, że 17 statków zablokowanych przez pięć miesięcy w porcie w Odessie jest już załadowanych zbożem.

Mamy nadzieję, że dziś otrzymamy potwierdzenie z ONZ dotyczące proponowanego korytarza, którym statki przepłyną przez Morze Czarne w kierunku Bosforu, a potem będziemy gotowi do startu. Mam nadzieję, że pierwsze statki odpłyną z naszych portów przed końcem tego tygodnia - przekazał Kubrakow.

Ambasador USA na Ukrainie Bridget Brink również wyraziła nadzieję, "że jeszcze dzisiaj" (w piątek) dojdzie do porozumienia w sprawie pierwszego transportu zboża z ukraińskich portów nad Morzem Czarnym. Porozumienie to ma na celu umożliwienie bezpiecznego rozpoczęcia eksportu z portów w Odessie, Czarnomorsku i Piwdennem.