Według tego samego badania, 75 proc. Polaków zainteresowanych jest kupowaniem żywności zrównoważonej, a 83 proc. spośród nich deklaruje, że produkty rolnictwa zrównoważonego mogłyby stanowić przynajmniej połowę ich koszyka zakupowego. 73 proc. konsumentów jest gotowych płacić za żywność zrównoważoną nawet o 20 proc. więcej niż za podobne produkty, pochodzące z konwencjonalnych upraw i hodowli.

Accenture Research szacuje, że Polacy są gotowi wydawać na tego typu żywność nawet 64,6 mld zł rocznie. To ogromna szansa na rozwój rynku, który dziś wciąż stanowi w naszym kraju niszę.

Co to są produkty rolnictwa zrównoważonego?

Produkty rolnictwa zrównoważonego lokuje się pomiędzy żywnością produkowaną na skalę masową a żywnością z certyfikatem ekologicznym. To produkty rzemieślnicze, wytwarzane w modelu rolnictwa, które spełnia 3 cele:

• ekonomiczny (zapewnienie stabilności ekonomicznej rolnikom i wytwórcom),
• środowiskowy (m.in. płodozmian dla wzmocnienia bioróżnorodności; efektywne wykorzystywanie zasobów wodnych; zapewnienie dobrostanu zwierząt hodowlanych; dążenie do redukcji emisji gazów cieplarnianych);
• społeczny (prowadzenie działań akceptowalnych społecznie; dbanie o prawa i bezpieczeństwo pracowników gospodarstw; dbanie o czyste składy produktów i korzystanie z najlepszej jakości surowców).

Produktami rolnictwa zrównoważonego będą ręcznie robione dania gotowe (np. ręcznie lepione pierogi, kluski), ręcznie robione przetwory, wędliny i mięsa z małych gospodarstw, rzemieślniczy nabiał, jajka od kur swobodnie biegających po wiejskich podwórkach, rzemieślnicze pieczywo, warzywa i owoce uprawiane bez szkodliwych pestycydów itd. Nie muszą posiadać one certyfikatów, ale muszą pochodzić od sprawdzonych rolników i ze sprawdzonych manufaktur, a w ich składzie nie ma miejsca na chemiczne dodatki, szkodliwe konserwanty, sztuczne barwniki itd.

Sprzedaż żywności przez internet będzie zyskiwać na znaczeniu

Z analizy polskiego rynku e-commerce przeprowadzonej przez PwC wynika natomiast, że w 2026 roku jego wartość brutto osiągnie 162 mld zł, co daje średnioroczny wzrost na poziomie 12 proc. Eksperci przewidują, że w najszybszym tempie będzie rosła internetowa sprzedaż m.in. właśnie produktów spożywczych (28,7 proc.).

- I to najpewniej nie tylko tych produkowanych na skalę masową, ale również żywności zrównoważonej, lokalnego pochodzenia, wytarzanej w modelu bazującym na trosce o środowisko, opłacalności działalności rolniczej i akceptacji społecznej - uważa Żaneta Głuchowska, Marketing Manager & Community Manager LokalnyRolnik.pl

LokalnyRolnik.pl to portal założony w 2014 roku przez Sylwię i Andreja Modiców. Serwis działa w modelu marketplace, łącząc mieszkańców miast ze sprawdzonymi rolnikami i wytwórcami. Jest szansą dla wielu rzemieślników na dostęp do rynku, bez potrzeby ponoszenia wysokich kosztów logistyki własnej, zarządzania procesami marketingowo-sprzedażowymi czy ręcznej obsługi zamówień i płatności.

Z perspektywy klientów ułatwia dostęp do szerokiej oferty najwyższej jakości żywności prosto od lokalnych rolników i rzemieślników, w przystępnych cenach, bez potrzeby ruszania się sprzed ekranu komputera, tabletu czy smartfona.

- Razem z nami klienci odkrywają zapomniane smaki polskiej wsi. Pyszne warzywa i owoce, które dojrzewają we własnym tempie. Tradycyjne wędliny bez chemii i ulepszaczy. Jajka od kur, które swobodnie korzystają z uroków przydomowego ogródka. Nabiał, jak za dawnych lat. Prawdziwe pieczywo na zakwasie. Ręcznie lepione pierogi. A także kilka tysięcy innych sprawdzonych produktów, które przygotowywane są specjalnie na zamówienie - informuje Andrej Modic, założyciel i CEO LokalnyRolnik.pl.

- Działamy w systemie just-in-time. Niczego nie magazynujemy, dzięki czemu niwelujemy do zera problem marnotrawstwa jedzenia na poziomie dystrybucji. Niczego nie przepakowujemy, by nie produkować kolejnych opakowań. W punktach przeładunkowych kompletujemy zamówienia w taki sposób, by każdy klient dostał jedną paczkę, nawet jeśli kupił produkty od różnych rzemieślników. Korzystamy ze zbiorczych transportów i wyznaczania tras w taki sposób, by minimalizować ślad węglowy - dodaje.

- Wytwórcy, którzy chcą sprzedawać na naszym Wirtualnym Targu, muszą – bez wyjątku – spełnić szereg warunków związanych m.in. z czystą etykietą produktów, dobrostanem zwierząt hodowlanych, naturalnymi sposobami uprawiania warzyw i owoców. Nie ma tu miejsca na przemysłową produkcję żywności - podkreśla Andrej Modic i dodaje: - Odwiedzamy gospodarzy, by poznać ich historie, codzienną pracę, zaprzyjaźnić się z nimi i sprawdzić, jak wygląda rzemieślniczy proces wytwarzania prawdziwego jedzenia. Chcemy mieć pewność, że to, co oferujemy na naszym Wirtualnym Targu, cechuje się najwyższą jakością, jest świeże, naturalne i zdrowe.

Dotychczas klienci Lokalnego Rolnika mogli zamawiać produkty rolnictwa zrównoważonego i ekologicznego z dostawą do punktów odbioru działających na terenie Warszawy, Wrocławia, Krakowa i aglomeracji śląskiej, ale od września - jest to możliwe także bezpośrednio pod wskazany przez siebie adres na terenie całej Polski.

Krótkie łańcuchy dostaw - kolejny nabór już za chwilę

Może warto więc pomyśleć o tego typu dywersyfikacji rolniczych dochodów? Dodajmy, że pod koniec grudnia rusza II nabór wniosków o przyznanie pomocy na tworzenie krótkich łańcuchów dostaw.

Wsparcie finansowane jest z budżetu PROW na lata 2014-2020. Mogą się o nie ubiegać grupy operacyjne na rzecz innowacji (EPI). W skład grupy musi wchodzić co najmniej 5 rolników i każdy z nich powinien spełniać wymagania określone w przepisach o prowadzeniu działalności:

- w ramach dostaw bezpośrednich lub
- przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej, lub
- w ramach rolniczego handlu detalicznego, lub
- w ramach działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej, lub
- w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, w zakresie co najmniej jednego z rodzajów działalności określonych w dziale 10 i 11 Polskiej Klasyfikacji Działalności.

Grupa EPI może posiadać zdolność prawną, a w przypadku gdy jej nie ma, musi działać na podstawie zawartej w formie pisemnej umowy spółki cywilnej albo innej umowy. Podmioty wchodzące w skład grupy deklarują wspólną realizację operacji, ubieganie się o przyznanie pomocy i są reprezentowane w tym zakresie przez wybranego przedstawiciela. Grupa operacyjna posiadająca zdolność prawną musi mieć nadany numer identyfikacyjny w krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. W przypadku gdy grupa operacyjna nie posiada zdolności prawnej, posługuje się numerem identyfikacyjnym lidera.

Co do zasady, grupy składają się z niewielkiej liczby współpracujących ze sobą na rynkach lokalnych podmiotów gospodarczych, które działając na danym terenie tworzą więzi społeczne między producentami, przetwórcami i konsumentami. To prowadzi do skrócenia łańcucha dostaw, co z kolei przekłada się na poprawę jakości produktów – towar szybciej trafia do nabywcy, jest świeższy i ma niższą cenę. Należy zaznaczyć, że pomiędzy producentem a kupującym może być tylko jeden pośrednik.

Pomoc będzie można otrzymać na utworzenie krótkiego łańcucha dostaw, np. przez wsparcie metod organizacji produkcji, transportu lub marketingu produktów rolno-spożywczych. Może być ono przyznane m.in. na:

- budowę, przebudowę lub remont obiektów lub infrastruktury;
- zakup lub instalację nowych maszyn lub urządzeń – w tym środków transportu;
- zakup lub instalację wyposażenia;
- odpłatne korzystanie z maszyn, urządzeń, środków transportu, wyposażenia i nieruchomości w związku z realizacją operacji;
- zakup środków produkcji;
- koszty ogólne i bieżące.

Pomoc jest przyznawana w formie płatności zryczałtowanej. W okresie realizacji PROW na lata 2014-2020 dana grupa może otrzymać ją tylko raz, a jej wysokość wynosi:

- 325 tys. zł w przypadku gdy w ramach planowanej do realizacji operacji ma zostać zakupiony środek transportu,
- 280 tys. zł w pozostałych przypadkach.

Dotychczas odbył się jeden nabór wniosków o taką pomoc. ARiMR podpisała 53 umowy o przyznaniu wsparcia na kwotę ponad 17 mln zł.