- Dziś w rozmowie z jedną ze stacji radiowych powiedział Pan, że koalicja między Kukiz’15 a Prawem i Sprawiedliwością jest możliwa. A więc jednak będzie Pan nowym ministrem rolnictwa? – pytamy posła Jarosława Sachajkę z Kukiz’15.

- My wiemy, ja wiem, co chciałbym robić, co chciałbym zmienić - i musi być zgoda na te moje działania  – mówi poseł Jarosław Sachajko.

A czy porozumienie dotyczące tego wspólnego działania jest możliwe między PiS a Kukiz’15? Przypomnijmy, że w końcu sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie zarejestrował partię K'15 Pawła Kukiza. Czy rozpadnie się sejmowy klub Koalicja Polska, łączący posłów z Kukiz’15 i PSL? Czy możliwe jest powstanie koalicji posłów z Kukiz’15 i PiS oraz utworzenie wspólnego rządu?

- Tego nie wiem, na razie nikt z nami nie rozmawiał – odpowiada poseł Jarosław Sachajko. – Dlatego ja to dalej traktuję jako rozgrywki wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, a jednocześnie nie mogę zaprzeczyć, bo jeżeli chcieliby zrealizować nasze postulaty, to ja bym sobie nigdy nie darował, że nie spróbowałem.

Czy ostatnio zapowiedziane zmiany w przepisach dotyczących hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego to też efekt sporów wewnątrz Zjednoczonej Prawicy?

- Myślę, że tutaj jest ostra jazda w kierunku wprowadzenia tego - mówi poseł. - Obawiam się. To już drugie podejście PiS do wprowadzenia tych zakazów, tym razem dobrze medialnie przygotowane i rozegrane. Jest problem: Lewica, ¾ Platformy i duża część PiS może za tym zagłosować. Dlatego jest tak ważna aktywność rolników i organizacji rolniczych merytorycznie argumentujących szkodliwość tej propozycji.

Czytaj też: Sachajko: PiS tylko straszy własnych koalicjantów