Jak przekonywał w rozmowie jest to efekt współpracy i koordynacji działań samorządu z rządem i spółkami Skarbu Państwa m.in. z PGE Paliwa - dostawcą sprzedającym węgiel po cenie preferencyjnej.

- Samorząd Stalowej Woli od samego początku, kiedy stanęliśmy przed tym wyzwaniem dotyczącym konieczności zapewnienia węgla dla naszych mieszkańców, zgłosił chęć i gotowość, aby w tej akcji uczestniczyć - zapewnił Nadbereżny.

Jak podkreślił, problemy mieszkańców Stalowej Woli są też problemami prezydenta miasta.

- Nie możemy stać z założonymi rękami i mówić, że to nie są nasze problemy, nasze kompetencje. Każdy takim problem, wynikający z niezależnej sytuacji na rynku, z sytuacji często też związanej z pewnymi spekulacjami, które pojawiają się na rynku, w takiej sytuacji państwo wspólnie z samorządem musi podejmować odważną interwencję, dobrze skoordynowane działania - przekonywał.

Dodał, że ustawa węglowa, która ustala ceny maksymalne jest narzędziem dającym samorządom możliwość preferencyjnego zakupu węgla i jego dalszej sprzedaży.

- Dzięki tym narzędziom, które zostały stworzone w ustawie, ale również dzięki dobrej logistyce i zaangażowaniu spółek skarbu państwa, możemy dzisiaj zaproponować mieszkańcom wyjątkowo atrakcyjną cenę - 1850 zł brutto za tonę węgla - przekazał Nadbereżny.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że odliczając dodatek węglowy w wysokości tysiąca zł do tony, z którego mieszkańcy Stalowej Woli również korzystają, faktyczny koszt zakupu, jaki z własnej kieszeni poniesie mieszkaniec za tonę węgla to 850 zł.

Zaznaczył jednocześnie, że obecna cena 850 zł za tonę, po odliczeniu dodatku węglowego, jest niższa, niż w minionym sezonie grzewczym. Wtedy bowiem średnia cena na skupach węgla w regionie Stalowej Woli wynosiła 1300-1400 zł.

- Ta cena węgla wysokiej jakości kwalifikowanej, potwierdzonej certyfikatem jakości, którą dzisiaj proponujemy, czyli 850 zł odliczając dodatek węglowy, jest to naprawdę cena wyjątkowo atrakcyjna. I jest to również cena poniżej tej, która jest ustalona w ustawie węglowej - zaznaczył prezydent Stalowej Woli.

Przypomniał, że ustalona w ustawie maksymalna cena, za jaką samorząd może sprzedawać węgiel mieszkańcom to 2 tys. zł brutto.

Prezydent zapewnił, że w całej logistyce jest wykorzystywana nieużywana już infrastruktura w mieście, co jest szczególnie istotne ze względu na optymalizację kosztów i szybkość działania.

- Wykorzystujemy infrastrukturę Tauronu, nieczynnej już elektrowni węglowej, mamy bocznicę kolejową, mamy wywrotnicę wagonów węglowych, skład węgla, który przez miasto jest wynajmowany, zarządzany w tym okresie, no i transport kolejowy, który znacząco obniża koszt logistyczny dotarcia węgla do Stalowej Woli - wyliczał włodarz miasta.

Dodał, że także dystrybucją węgla z ramienia miasta zajmie się jego spółka - Miejski Zakład Komunalny, który - jak podkreślił prezydent - nie zamierza na tej operacji zarabiać.

- Nie liczymy dochodów w tym zakresie. Chcemy zrealizować to po realnych kosztach, tak, aby mieszkaniec mógł zyskać. Takie jest nasze zadanie, tak czujemy, że w ten sposób powinniśmy to realizować dla mieszkańców - zapewniał Nadbereżny.

Dodał, że będzie też możliwość, za dodatkową opłatą, aby Miejski Zakład Komunalny dowiózł węgiel do mieszkańców.

Poinformował, że węgiel już został przywieziony do Stalowej Woli z portów, gdzie bazę ma PGE Paliwa, gdzie został wyselekcjonowany i sprawdzony pod względem jakości.

Obecnie jest rozładowywany pierwszy transport 40 wagonów, czyli 2 tys. 200 ton, z czego 70 proc. to węgiel typu orzech, a 30 proc. to ekogroszek, którego mieszkańcy również oczekują.

Zdaniem Nadbereżnego ten pierwszy transport węgla na pewno pokryje pełne zapotrzebowanie mieszkańców Stalowej Woli.

Ponadto samorząd Stalowej Woli zadeklarował współpracę w zakresie samorządowego składu węgla z sąsiednimi gminami, tak, aby one też mogły skorzystać z tej atrakcyjnej ceny. Prezydent zaznaczył, że są już po pierwszych rozmowach. Gminy będą przekazywać Stalowej Woli swoje zapotrzebowanie na węgiel.