Koń Przewalskiego na wolności wyginął prawie 40 lat temu. Obecnie na całym świecie żyje około 2 tys. osobników, z czego większość w niewoli. Te, które żyją na wolności, też urodziły się w niewoli, a następnie zostały wprowadzonye do naturalnego środowiska. To jednak zaledwie kilka stad żyjących na stepach Chin i Mongolii. Niewielka ich populacja żyje też w strefie wykluczenia w Czarnobylu. Wszystkie te konie są potomkami zaledwie 12 osobników, które ocalały z niegdysiejszej populacji. Naukowcy obawiają się, że przy tak ograniczonej puli genowej odtworzenie tego gatunku stoi pod wielkim znakiem zapytania.

W 1980 roku w ramach San Diego Zoo Wildlife Alliance Frozen Zoo Project pobrano i zamrożono próbki DNA 12 ogierów. Technologia nie była wówczas wystarczająco zaawansowana, aby konie sklonować, ale naukowcy podjęli to ryzyko w nadziei, że gdy klonowanie zostanie udoskonalone, zamrożone próbki będą mogły zostać wykorzystane do odtwarzania tego i wielu innych gatunków. W 2020 roku udało się z zamrożonego 40 lat wcześniej DNA sklonować konia Przewalskiego. Rezultatem tych działań jest Kurt - na razie młodzieniec, na którego barkach spoczywa przyszłość gatunku.

Genetyczny pierwowzór Kurta został wybrany do projektu, ponieważ badania DNA wykazały, że jego genom w największym stopniu różni się od innych żyjących wówczas przedstawicieli jego gatunku. Hodowcy mają nadzieję, że kiedy Kurt za trzy lub cztery lata osiągnie dojrzałość, będzie w stanie się rozmnażać i wprowadzi większą różnorodność do puli genowej koni Przewalskiego. To konieczne, aby uniknąć powielania wad genetycznych, które prowadzą do degeneracji gatunku.

Choć sam proces klonowania przeprowadzono w zoo w San Diego, Kurt urodził się w ośrodku hodowlanym w Teksasie. Do San Diego powrócił, gdy miał osiem miesięcy. Jednak dopiero teraz, jako prawie dwulatek, mógł zamieszkać z innymi końmi Przewalskiego. Niedawno został przedstawiony klaczy Holy. Specjaliści od ochrony dzikiej przyrody mają nadzieję, że ta znajomość spowoduje, że Kurt nauczy się zachowań właściwych dla osobników tego gatunku. A jako że od tego zależy przyszłość koni Przewalskiego, pozostaje trzymać za Kurta kciuki. (PAP Life)

agf/ gra/

Materiał wideo dostępny na FB San Diego Zoo Safari Park:"https://www.facebook.com/sdzsafaripark/posts/pfbid02Xv2xU4tqtHuL7p81PvLn8GcmeZT7uARR3kcdEiyY2QkGNgQwxaNCSXZFuiuFNyCsl?__cft__[0]=AZVH98oIFOiLX5-DDzn_j6Ipl_y8Apg5B6fApjsjjIjy7TtMwqyBHYiHB3J8ulgd4CoQy5hqwBD9WDpCPuWFFUuqxK-TeI2CWFjyObs0qEJqAWo0wVwfnYeZOtlv9oCaDKxNNEjc9hIxTMA6VTWdbSUudYHe-rFV51kpOHMif0mnQ7gCfUOeIL-051o_e8F_FxQ&__tn__=%2CO%2CP-R