Interwencję w tej sprawie podjął Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka, który zwrócił się z pismem do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego z prośbą o wdrożenie na granicach państwa procedur, które spowodują, że transporty z żywymi zwierzętami i żywnością będą traktowane priorytetowo.

"W związku z czasowym przywróceniem kontroli na granicach wewnętrznych UE, mając na uwadze stały ruch pojazdów transportujących żywne zwierzęta i produkty pochodzenia zwierzęcego w obrębie UE (...) proszę o decyzję w sprawie wdrożenia w punktach kontroli na granicach wewnętrznych rozwiązań, które pozwolą na realizację ruchu wyżej w/w towarów i zwierząt w handlu wewnątrzwspólnotowym" - czytamy w piśmie do ministra spraw wewnętrznych i administracji, Mariusza Kamińskiego.

Jak zaznaczał szef Inspekcji Weterynaryjnej, chodzi o traktowanie takich transportów "bezwzględnie priorytetowo", zwłaszcza dotyczy to żywych zwierząt, w przypadku których konieczne jest przestrzeganie unijnych przepisów dotyczących ich dobrostanu. Pojazdy takie powinny być kierowane na pas pierwszeństwa w obrębie punktów kontrolnych – informuje PAP.

Część transportów zwierząt, towarów rolno-spożywczych w ostatnich dniach utknęła w wielokilometrowych korkach. Napływ Polaków wracających do kraju, procedury sanitarne wydłużały pobyt transportów na granicy. Jeden z najdłuższych, liczył jeszcze wczoraj (18.03.2020) przed południem 60 km na przejściu granicznym Jędrzychowicach na Dolnym Śląsku.

Taki stan rzeczy zagrażał nie tylko utrzymaniu dobrostanu zwierząt, ale również ich życia. Wczoraj po godzinie 16, Policja rozpoczęła ewakuację tirów przewożących zwierzęta z zatoru powstałego w Jędrzychowicach. Mimo otwieranych kolejnych przejść, potrzeba jeszcze kolejnych godzin, by sytuacja się unormowała, a transporty ze zwierzętami, czy z produktami rolno-spożywczymi zaczęły swobodnie przekraczać granicę.