Ciężarówka wioząca bydło zaczęła się palić w trakcie jazdy autostradą w Turnpike na Florydzie w USA. Kierowca nie zastanawiał się – wezwał strażaków i wypuścił z naczepy krowy, żeby się nie podusiły – donosi Polsat News za amerykańskimi mediami. Zwierzęta rozbiegły się po autostradzie.

Strażacy zjawili się błyskawicznie i ugasili płonącą ciężarówkę. Problemu ze stadem 70 krów nie dało się jednak tak szybko rozwiązać. Zwierzęta spędzono na pas zieleni oddzielający pasy ruchu, gdzie spokojnie się pasły. Ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo ruch drogowy w obu kierunkach został jednak wstrzymany.

Przerwa w ruchu trwała 4 godziny. Tyle zajęło usunięcie z trasy spalonego pojazdu oraz podstawienie załadowanie bydła do przysłanego pojazdu zastępczego.