Sąd rozpoznał trzy zażalenia na zastosowany wobec podejrzanego środek zapobiegawczy. Na początku grudnia sąd pierwszej instancji uwzględnił wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku i zastosował wobec Dariusza M. trzymiesięczny areszt, ale warunkowo - tzn. z możliwością zamiany go na 3 mln zł poręczenia majątkowego.

Postanowienie sądu rejonowego zaskarżyli zarówno obrońcy podejrzanego, jak i prokuratura. Sąd okręgowy w poniedziałek uwzględnił argumentację prokuratury, iż jedynie areszt tymczasowy zapewni właściwy tok śledztwa i uchylił możliwość jego zamiany na poręczenie.

"W pozostałym zakresie, a zatem w części obejmującej decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na czas trzech miesięcy (...) zaskarżone postanowienie utrzymano w mocy. Decyzja w obecnym jej kształcie jest prawomocna, a zatem nie podlega dalszemu zaskarżeniu" - poinformował PAP sędzia Dariusz Gąsowski, rzecznik prasowy białostockiego sądu okręgowego.

Chodzi o śledztwo białostockiej prokuratury regionalnej, dotyczące działalności w latach 2013-2018 zorganizowanej grupy przestępczej i uszczupleń w podatku VAT szacowanych łącznie na ponad 700 mln zł.

Suwalski przedsiębiorca Dariusz M. podejrzany jest o kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, posłużenie się nierzetelnymi fakturami na łączną kwotę około 1,3 mld zł i uszczuplenia należności Skarbu Państwa na kwotę około 300 mln zł z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT, a także udziału w praniu pieniędzy w kwocie ponad 270 mln zł.

Jak podawała na początku grudnia prokuratura, w latach 2013-2015 Dariusz M. miał pełnić w przestępczym schemacie funkcję prezesa zarządu i wspólnika spółki będącej zarejestrowanym odbiorcą, jednocześnie faktycznie zarządzał innym podmiotem prawa handlowego, któremu "nadano pozory prowadzenia działalności gospodarczej".

W ten sposób miał doprowadzić do wystawienia i posłużenia się ponad 16 tys. nierzetelnych, poświadczających nieprawdę faktur VAT, współpracując z cudzoziemcami, którzy ukrywają się obecnie za granicą i są poszukiwane międzynarodowymi listami gończymi z tzw. czerwoną notą Interpolu pod zarzutem założenia i kierowania grupą przestępczą.

Według ustaleń śledztwa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, grupa, której to kilkuletnie śledztwo dotyczy, wprowadziła do obrotu, a następnie fikcyjnie fakturowała towary w postaci oleju napędowego, oleju smarowego, benzyny oraz oleju rzepakowego. Wystawiano także poświadczające nieprawdę faktury i dokumentację księgową.

Do tej pory zarzuty usłyszało ponad 120 osób, z których ok. dwudziestu jest tymczasowo aresztowanych; wobec pozostałych stosowane są tzw. wolnościowe środki, m.in. poręczenia majątkowe na łączną kwotę ponad 5 mln zł.