Od jakiegoś czasu znajduję się na wymianie młodych rolników Polska-Teksas, skąd relacjonuję dla Państwa realia prowadzenia gospodarstwa rolnego w Stanach Zjednoczonych. Niedawno miałam okazję przyjrzeć się pracy pilota samolotu, który usługowo wykonuje opryski. Jaki jest koszt takiej usługi?

Oprysk z samolotu - tanio, sprawnie i skutecznie

Scott jest przyjacielem Nick'a i Katy, a także stałym klientem ich sklepu zajmującego się zaopatrzeniem rolnictwa w Gruver w Teksasie. Pilotem został 40 lat temu i ma ogromne doświadczenie w tej dziedzinie.

Scott pokazał mi hangar, a także samolot, za pomocą którego wykonuje opryski. W pomieszczeniu unosi się zapach paliwa lotniczego oraz środków ochrony roślin, które znajdują się w ogromnych zbiornikach, by uprościć przygotowywanie mieszaniny roboczej. Samilot prezentowany na filmie jest największym, jakie zostały dopuszczone do wykonywania oprysków i ma 3000 l ładowności cieczy roboczej. Opryskanie pola o powierzchni 100 ha zajmuje 20-30 min - w zależności od warunków pogodowych i im większe pole, tym szybciej idzie praca. Rolnicy decydują się głównie na wykonanie zabiegów herbicydowych i fungicydowych, szczególnie w kukurydzy, która jest już na tyle wysoka, że niemożliwy jest wjazd konwencjonalnym opryskiwaczem samojezdnym. Jedyne substancje, jakich nie można używać przy tego typu opryskach to wszelkiej maści herbicydy działające doglebowo. Koszt wykonania usługi zależy od ilości użytej wody w celu sporządzenia cieczy roboczej i waha się w granicach 7,5$ za wykorzystanie ok. 12 litrów wody, czyli jednego galona. 

Duże powierzchnie pól (najmniejsze jakie widziałam miało 50 ha, największe z kolei ok. 200 ha) i spore odległości od ludzkich osad to czynniki, które pozwalają na rozwój tego typu działalności. Gdy Scott dowiedział się, że w Polsce jest to zakazane od niemal 20 lat bardzo się zdziwił, gdyż według niego nie ma bardziej precyzyjnego i szybszego sposobu na wykonanie zabiegu chemicznego na plantacji.