PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Indie: Czy rolnicy mają głos w wyborach? - reportaż

Indie: Czy rolnicy mają głos w wyborach? - reportaż
Fot. Shutterstock

Autor:

Dodano:

Tagi:

Ponad połowa Indusów pracuje na roli. Przez suszę i długi coraz więcej traci swoją ziemię i źródło utrzymania. Podczas każdych wyborów politycy obiecują im ulgi i dopłaty, lecz szybko o nich zapominają.



- Nie wracam do mojej wioski na wybory - mówi Virinder, 50-letni rolnik z dystryktu Kurnool w Andhra Pradeś, na wschodzie Indii. 11 kwietnia rozpoczęły się wybory powszechne. Największym głosującym stanem był Andhra Pradeś. - Ludzie jadą, ale ja zostaję! - dodaje rozdrażniony i odwraca się gwałtownie.

Patrzy długo na wody Kryszny, potężnej rzekę biegnącej łukiem tuż obok. Linię horyzontu przecinają wysokie apartamentowce w budowie i siedziby urzędów. Ziemia jest tu żyzna, wody nie braknie. Ale zalewają ją betonem pod nową stolicę stanu. Amarawati od trzech lat powoli rośnie. Ma być najnowocześniejszym miastem w Indiach i drugim Singapurem, przynajmniej tak zapowiada szef stanu Nara Chandrababu Naidu.

- Dla rolnika to bolesny widok - tłumaczy Virinder, przepraszając za wcześniejszy wybuch. "Kiedy ziemia wysycha, a człowiek traci ziemię, coś w nim umiera" - dodaje. Mężczyzna niedawno stracił pole uprawne w Kurnool na zachodzie stanu, kilkanaście godzin jazdy pociągiem od nowej stolicy Amarawati.

Susza trwała pięć lat. Wszystkie studnie w okolicy wyschły. Monsun, kiedy już przychodził, był kiepski, a plony marne. - Władze obiecały kanał. Każdego roku obiecywały - mówi.

Virinder wpadł w długi. W dzień nie mógł patrzeć na dzieci i w oczy swojej żonie. Nie spał po nocach, nie chciał się obudzić rano. Dług spuchł do 600 tys. rupii (8,5 tys. USD). Kiedy stracił ziemię swoich dziadków, nie pozostało nic innego niż wyruszyć na wschód, w stronę nowej stolicy Amarawati.

Virinder nie jest wyjątkiem, ale jednym z wielu. Według danych Narodowego Banku Rolniczego aż 77 proc. rolników w stanie Andhra Pradeś jest zadłużona. Gorzej jest tylko w sąsiedniej Telanganie (79 proc.), nowym stanie, który odłączył się w 2014 r. od Andhry Pradeś. Średnia zadłużonych w kraju to 52,5 proc.

Indie zmagają się z falą samobójstw rolników. Według danych rządowych co roku samobójstwo popełnia 12-18 tys. farmerów.

Większość z nich jednak protestuje, blokuje drogi, a rząd centralny i te stanowe wiele obiecują, lecz szybko zapominają o porozumieniach. Na protesty przestały już zwracać uwagę media. We wrześniu 2017 r. rolnicy ze stanu Tamilnadu, którzy protestowali w Delhi przez dwa miesiące, zaczęli jeść ludzkie ekskrementy, byleby znów przyciągnąć uwagę. Żądali zniesienia długów i dopłat.

- Dla mnie jest już za późno, już straciłem ziemię - mówi Virinder. Średniego wzrostu i wychudzony, pracuje jako robotnik na budowie i na pobliskim polu za dniówkę. Na uprawach chili w dystrykcie Guntur, gdzie leży nowa stolica stanu, dniówka to 200 rupii (ok. 11 złotych). Minimalna dniówka ustalona przez władze w tym stanie to 285 rupii, ale nikt nie zamierza się targować. Z samego Kundoor do stolicy stanu ściąga co roku 200 tys. ludzi, z innych części stanu nawet kilka razy więcej.

- Pracowników jest tak wielu, że muszę odmawiać - tłumaczy PAP Chandra Reddy, który prowadzi sporej wielkości gospodarstwo rolne. Uprawia głównie chili. - Płacę mniej, bo chociaż nie ma tu oficjalnie suszy, jak w innych regionach, to jest coraz mniej wody. A tę muszę kupować i dowozić beczkowozami - żali się.

Indie mają tzw. programy pomocowe dla pracowników rolnych. Narodowy Program Zatrudnienia na Wsiach im. Mahatmy Gandhiego gwarantuje 50 dni pracy dla najbiedniejszych.

- Tylko że u nas nikt nie widział tej rządowej pracy - mówi ze złością Virinder. W Andhra Pradeś dla usprawnienia systemu rząd Chandrababu Naidu powołał komitety wioskowe złożone z miejscowych i oficjeli. Komitety jedynie zwiększyły grono osób uwikłanych w korupcję i stały się sposobem na przekazywanie pieniędzy lokalnym działaczom rządzącej Teluskiej Partii Desam (TDP).

Jej rywal, Kongres YSR, oparł całą swoją kampanię wyborczą na krytyce działalności komitetów wioskowych. Lider tej partii, Jagan Mohan Reddy, przeszedł 3 tys. km od wioski do wioski, domagając się ich zniesienia, i obiecał dopłaty do produkcji płodów rolnych. Miliarder, syn poprzedniego szefa stanu, który zginął w katastrofie helikoptera, szybko zyskuje popularność.

Przeciwnicy twierdzą jednak, że Jagan Mohan Reddy próbuje odwrócić uwagę wyborców od własnych skandalów. Toczą się wobec niego 31 śledztwa i sprawy sądowe - oskarżony jest m.in. o korupcję za kadencji ojca i pranie brudnych pieniędzy.

- Do wyboru mamy dwie partie, które wiele obiecują rolnikom - zgadza się Chandra Reddy. - Ludzie wybiorą tę partię, do której mają dostęp, gdzie mają znajomych i w ten sposób mają szansę na realizację tych obietnic - ocenia.

- A co z tymi, którzy nie mają takich koneksji? - pyta Virinder. - Mój głos się nie liczy - macha zrezygnowany ręką.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Ziom 2019-04-14 14:29:40
    To tak jak u nas PSL obiecuje ponad sto lat i tak jest z tego kupa.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.253.192
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.