Według źródeł amerykańskiej rozgłośni północnokoreańska ruda żelaza "przepływa do Chin swobodnie" przez granicę w mieście Dandong. Przemycane są również metale ziem rzadkich i tekstylia, a na rynkach w Dandongu powszechnie dostępne są północnokoreańskie owoce morza - twierdzi RWA. Eksportu tych towarów zakazują rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ.

"Dzoson Ilbo" podał, powołując się na ekspertów z firmy konsultingowej Korea Analysis and Strategy Consultancy, że północnokoreańskie owoce morza szmuglowane są do Chin na chińskich statkach zarejestrowanych w Korei Płn. RWA zaznacza natomiast, że przywożące towar północnokoreańskie ciężarówki wracają do swojego kraju z pełnymi bakami.

W listopadzie ponadpartyjna komisja w amerykańskim Kongresie oceniła, że "wydaje się", iż Chiny rozluźniły egzekwowanie sankcji nałożonych na Koreę Północną w związku ze zbliżeniem w relacjach pomiędzy tymi dwoma komunistycznymi krajami. Stało się tak pomimo deklaracji ze strony władz chińskich, że utrzymają sankcje w mocy, dopóki Korea Północna nie wyzbędzie się broni nuklearnej - wskazano.

"Oficjalne dane są niewiarygodne, ale północnokoreańscy pracownicy wrócili do północno-wschodnich Chin, wzrosła aktywność gospodarcza i turystyka w granicznych miastach, wznowiono loty w obie strony, a oba kraje przeprowadziły rozmowy wysokiego szczebla, by dyskutować na temat rozwoju gospodarczego" - zaznaczono w dorocznym sprawozdaniu komisji ds. oceny sytuacji gospodarczej i bezpieczeństwa w relacjach USA-Chiny.

Według "Dzoson Ilbo" dzięki pobłażliwości Chin Korea Północna sprowadziła w ubiegłym roku - wbrew rezolucjom RB ONZ - towary luksusowe o wartości ponad 640 mln USD. Gazeta twierdzi również, że niektóre fabryki i przedsiębiorstwa w Pjongjangu, które zamknięto w latach 90. z powodu trudności finansowych, wznowiły niedawno działalność dzięki inwestycjom z Chin.

Rada Bezpieczeństwa ONZ od 2006 roku zaostrza sankcje gospodarcze przeciw Pjongjangowi, by odciąć komunistyczny reżim od źródeł finansowania jego programów zbrojeń nuklearnych i balistycznych. Stany Zjednoczone nakładały w przeszłości restrykcje na chińskie i inne podmioty za łamanie tych sankcji.

Chiny uznawane są za jedynego ważnego sojusznika Korei Płn., ale konsekwentnie opowiadają się za jej denuklearyzacją i deklarują sumienne przestrzeganie międzynarodowych rezolucji. Według ekspertów Pekin chciałby zachować status quo, gdyż ewentualny upadek Korei Płn. byłby dla niego geopolityczną katastrofą.