Wiele tysięcy ludzi musiało opuścić swoje mieszkania i domy i zostało ewakuowanych. W mediach społecznościowych krążą obrazy martwego, utopionego bydła i niszczącego wszystko żywiołu.

Władze australijskie wydały we wtorek nowe ostrzeżenia przed powodzią i nakazy ewakuacji, kiedy ulewne deszcze ponownie nawiedziły dużą część kraju. Domy, farmy i bydło zostały zmyte podczas najgorszych deszczy od ponad pół wieku.

Narodowe biuro pogodowe (BOM) wydało ostrzeżenia pogodowe dla wszystkich stanów, dotyczące około 10 milionów ludzi - z populacji 25 milionów Australijczyków.

Według australijskiego premiera Scotta Morrisona, jak dotąd nie zgłoszono żadnych zgonów. Około 18 000 osób zostało ewakuowanych, a władze zapowiadają ewakuację dodatkowo 15 000 osób.

Rolnicy w dotkniętych regionach próbują oszacować szkody i straty, jakie powódź wyrządziła zwierzętom gospodarskim i gospodarstwom. Poszkodowany rolnik powiedział w telewizji ABC, że stracił 180 krów i swój dom. Jego bydło było warte na rynku do 360 000 dolarów australijskich.

Lokalni pracownicy pomocy w przypadku klęsk żywiołowych informują, że powódź będzie miała znaczący wpływ na wiele sektorów rolnictwa. Pastwiska są zalane, stada zostały po prostu zmyte, zwierzęta utonęły.

Planowane jest wsparcie dla poszkodowanych rolników, w tym awaryjne zaopatrzenie w pasze i pomoc dla tych, którzy muszą zabrać zapasy w bezpieczne miejsce lub się ich pozbyć.

Stowarzyszenie Rolników NSW wystosowało również apel za pośrednictwem Funduszu Pomocy Katastrofom Naturalnym. Zapewnić to ma poszkodowanym rolnikom dostęp do wsparcia finansowego, towarów lub usług, aby pomóc gospodarstwom w jak najszybszym powrocie do normalnej produkcji.