W związku z tym pozytywne oceny bieżącej ogólnej sytuacji gospodarczej przeważały nad negatywnymi jedynie o 7,8 proc. To o 10 punktów procentowych mniej niż w badaniu przeprowadzonym pół roku temu.

Niepokojące wyniki

64 proc. rolników zapytanych o przyszłość, spodziewa się pogorszenia sytuacji w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. To o 25 punktów procentowych więcej niż w lipcu 2021 r. Tym samym nastroje dotyczące ogólnej sytuacji gospodarczej spadły do najniższego poziomu od początku badania w 2009 r. Wyniki są jeszcze bardziej niepokojące, biorąc pod uwagę, że badanie zostało przeprowadzone przed wzrostem liczby zachorowań na omikron w Nowej Zelandii i rosyjską napaść na Ukrainę, które będą miały negatywny wpływ na wzrost gospodarczy – powiedział prezes FF.

Jeśli chodzi o własny biznes, zdecydowana większość rolników stwierdziła, że obecnie osiąga zysk, ale spodziewa się też, że w przyszłości ich rentowność ulegnie pogorszeniu. Dzięki wysokiemu światowemu popytowi i obawom o bezpieczeństwo żywności, obecnie rolnicy generują wysokie zwroty z produkcji mięsa i mleka, ale rolnicy będą mieli utratę części tych dochodów w związku z wyższymi cenami paliw i nawozów, rosnącymi kosztami pracy i inflacją – zauważył prezes.

Niedobór siły roboczej

Według niego, 53 proc. respondentów spodziewa się zwiększenia swoich wydatków, ale te pieniądze byliby bardziej skłonni przeznaczać na wyższe nakłady niż zwiększone inwestycje.

W poprzednim badaniu brak siły roboczej został uznany przez rolników za największy problem. Według nowych wyników problem ten nie poprawił się w przypadku prawie połowy ankietowanych.

Rolnicy z Nowej Zelandii są również zaniepokojeni polityką klimatyczną, systemem handlu uprawnieniami do emisji oraz rządową polityką ochrony wód.